Omul wraz z młodszą siostrą i starszym bratem mieszka nad oceanem. Pogodny chłopiec posiada wyjątkowy dar – potrafi opiekować się zwierzętami, przez co w swoim otoczeniu uchodzi za uzdrowiciela. Grzegorz Wacławek i Marta Szymańska wybierają go na głównego bohatera opowieści o empatii, komunikacji i przekraczaniu własnych granic. „Chłopiec na krańcach świata” to kino drogi o porozumieniu, a także emocjach, które czasami trudno oswoić.
Fabuła animacji „Chłopiec na krańcach świata”
Punktem wyjścia do całej historii jest nieszczęśliwy wypadek – Omul i Kimi zostają porwani przez wielką falę. Dziewczynka zapada w śpiączkę, a jedyną drogą ratunku okazuje się wyprawa na mroźne rubieże w celu odnalezienia mitycznej złodziejki dusz, Sadumei. Dzięki tajemniczemu amuletowi chłopiec zyskuje zdolność rozmawiania ze zwierzętami, a suczka Tela zostaje jego przewodniczką po groźnej krainie pełnej potworów i przeciwności. Mimo lęku Omul wraz ze starszym bratem podejmuje ryzyko, by walczyć o zdrowie i wolność siostry.

Wyprawa w filmie Wacławka i Szymańskiej to nie tylko fizyczna wędrówka. Jak to w kinie drogi bywa, bohaterowie napotykają wiele trudności, którym muszą stawić czoła. I choć walczą z kaprysami losu, najważniejsze okazuje się odnalezienie nici porozumienia między nimi. Skrywane przez lata wzajemne pretensje czy zazdrość w końcu zostaną wypowiedziane, a bracia będą musieli nauczyć się kroczyć ramię w ramię pomimo różnic charakteru.
Piękna forma i muzyka Bovskej
Twórcy stworzyli animację w pięknym, starym stylu – kolorową, barwną, pełną szlachetnych pobudek i mądrych wartości. „Chłopiec na krańcach świata” pozostaje przy tym oszczędny w formie; nie potrzebuje wizualnych fajerwerków i tanich, chwytliwych rozwiązań, by prawdziwie poruszać oraz przykuwać uwagę. Bohaterowie są uroczy i każdy z nich niesie swoją własną prawdę. Całość fantastycznie dopełniają piosenki stworzone przez Bovską.
I choć ta animacja gwarantuje całkiem przyjemny seans, momentami wymagałaby scenariuszowego dopracowania. Czasami dialogi kuleją, a akcja traci tempo. Jednak to wciąż zajmująca opowieść o determinacji i dojrzewaniu do wyrażania własnych uczuć.

Follow

