-daję 8 łapek!

Prezydent Stanów Zjednoczonych marzy o rozwinięciu swojej kariery w Hollywood. Kobietom w polityce obrywa się za brak stabilności emocjonalnej i wahania hormonalne, a poparcie społeczeństwa zależy od atrakcyjności fizycznej danego kandydata. Niedobrani obśmiewają wielką Amerykę, wytykają jej przywary i punktują szalone zależności – nie liczy się merytoryka a popularność. Jonathan Levine po fatalnych Babskich wakacjach wzbija się na wyżyny intelektualnego humoru, któremu nie szkodą drobne wycieczki w stronę slapsticku i wulgarnego przerysowania.

Niedobrani
Niedobrani
Niedobrani – ogień i woda

Charlotte Field (Charlize Theron) jest sekretarz stanu. Od najmłodszych lat marzyła o zmienianiu świata na lepsze i wydaje jej się, że jako polityk ma wpływ na losy naszej planety. Fred Flarsky (Seth Rogen) to dziennikarz idealista, który nie unika kąśliwego języka i dosadnego komentowania rzeczywistości. Dorastali ze sobą, ale ich drogi się rozeszły. Ona elegancka pani wyglądem przypomina chłodną Claire Underwood, on uroczego dresiarza z odległego Brooklynu. Spotykają się przypadkiem, kiedy Fred rzuca parę z powodów ideologicznych, a Charlotte postanawia kandydować na prezydenta. Ogień i woda, dwa różne charaktery, ale podobna wrażliwość i chęć bycia uczciwym wobec świata i samego siebie. Rozpoczynają wspólną pracę, a między nimi rodzi się uczucie.

Niedobrani – humor wysokich lotów

Niedobrani mogli być kolejną banalną komedią romantyczną, której humor opierałby się na kontraście i przyciąganiu przeciwieństw. Na szczęście dla Levine romans jest wypadkową spotkania dwójki bohaterów. Ten film to przede wszystkim sprytna satyra na amerykańską politykę i popkulturę. Dostajemy egocentrycznego prezydenta, który narcystycznie wpatruje się w ekran telewizora, gdzie jest wyświetlany serial z nim w roli głównej. Na spotkaniach sztabu pani sekretarz nie są omawiane punkty jej politycznego programu, tylko jej popularność wśród społeczeństwa. Pod ostrzałem stają jej wygląd, relacje społeczne, związki, poczucie humoru czy umiejętność machania z gracją. 

Niedobrani
Niedobrani
Niedobrani – satyra na amerykańskie społeczeństwo

Okazuje się, że poglądy polityczne nie wynikają z wewnętrznych przekonań, a obiektywnej kalkulacji zysków i strat. Niedobrani wyśmiewają labilne i bezrefleksyjne społeczeństwo, polityków, którzy są przede wszystkim stworzonym wizerunkiem i prezydenta traktującego swoje stanowisko jak show. Levine bywa kąśliwy, jest ironiczny, ale przede wszystkim trafnie stawia diagnozy wobec ludzi, którzy żyją z dnia na dzień i nic ich tak naprawdę nie obchodzi.

Niedobrani wygrywają świetnym humorem, ale to aktorzy potrafią wycisnąć scenariusz jak cytrynkę. Charlize Theron wygląda perfekcyjnie jako ciepła i dystyngowana polityk, która nieustannie nie wychodzi z roli. Seth Rogen kreuje inteligentnego dziennikarza o zerowym potencjalne medialnym. Między aktorami czuć chemię i pozytywną energię, którą dopełnia perfekcyjnie dobrany drugi plan. Znana z serialu Grace i Frankie  June Diane Raphael jako Maggie jest zdystansowana, ironiczna i niebywale cięta. Odcięta od emocji przypomina robota zaprogramowanego na sukces. Z kolei Ravi Patel staje się sympatycznym pomagierem gotowym zażegnać każdy kryzys. 

Niedobrani
Niedobrani

Levine opowiada o marzeniach i lękach związanych z polityką. Pokazuje prawdziwe uczucie, które przetrwa największą próbę społecznego ostracyzmu. Ale przede wszystkim niebywale skutecznie bawi się żartem sytuacyjnym i słownym. Niedobrani to zdecydowanie zaskoczenie miesiąca. Choć bywa wulgarnie i momentami niesmacznie, nie jest to głupia komedia w stylu Adama Sandlera. To doskonała szydera na Amerykę i naiwność jej obywateli. Prawdziwy karnawał uśmiechu i śmiechu w rewelacyjnej obsadzie. Show na najwyższym poziomie. 

Related Posts

 – daję 3 łapki! Slow cinema ma wielu sympatyków. Nie należę do nich – stąd moja niska ocena – ale...

UWAGA SPOILERY! Bitwa zbliża się wielkimi krokami. Nocny Król wraz ze swoją armią jest coraz...

Pewny krok i bystre spojrzenie. Odważna postawa i bezkompromisowa akceptacja siebie i swoich...

Leave a Reply