-daję 7 i pół łapki!

Olivia Wilde debiutuje za kamerą w wielkim stylu i równie imponująco jak Greta Gerwig. Booksmart to opowieść o dorastaniu, ostatnich chwilach beztroski i celebracji wolności, która nie wpada w utarte schematy. To film świeży, zabawny i pozbawiony dydaktycznego zadęcia, ale przede wszystkim celebrujący siłę kobiecej przyjaźni. Intrygujący portret pokolenia Z, którego żyje chwilą, ale nie zapomina o przyszłości.

Szkoła melanżu
Szkoła melanżu
Booksmart – bądźcie mądre i odważne, ale nie przegapcie życia

Amy (Kaitlyn Dever) i Molly (Beanie Feldstein) są typowymi amerykańskimi nastolatkami, które przez liceum przeszły z przeświadczeniem, żeby dostać się na wymarzone studia trzeba ciężko pracować, zakuwać i posiadać same dobre oceny. Ku ich zaskoczeniu, na finiszu szkolnej przygody, odkrywają, że ich imprezowi znajomi również dostali się na prestiżowe uczelnie, nie rezygnując przy tym z życia towarzyskiego i zabawy. Zegar tyka, zbliża się rozdanie świadectw, a przyjaciółki pozostają ubogie w sporą część doświadczeń, które wspomina się przez lata. Wilde postanawia zabrać je na imprezę życia.

Przeczytaj także: Lady Bird

Booksmart (polski tytuł Szkoła melanżu) prezentuje szaloną wędrówkę po imprezach ze wszystkimi trudami dotarcia na nie, pozbycia się przyzwyczajeń i społecznych lęków. Wilde zaprzęga cały arsenał potknięć i przeszkód na drodze do miejsca docelowego – domu Nicka, w którym podkochuje się Molly. I choć dziewczyny są licealnymi kujonkami, udało im się uniknąć wciśnięcia w schemat zakompleksionych i samotnych dziwaków. Obie są pewne siebie, otwarte i wygadane, a co więcej wzbudzają zainteresowanie wśród rówieśników. Ich skupienie na nauce wyklucza je z życia towarzyskiego, ale nie skazuje na wygnanie czy potępienia. Nawet figura Molly, która odbiega od standardów XS, nie jest głównym elementem wyśmiewania czy szyderstw. Co więcej dziewczyna wzbudza zainteresowanie chłopców, którzy rozmawiają o niej w toalecie. Wilde udało się odejść od stereotypów nieszczęśliwej grubaski czy pięknej, ale głupiej popularnej dziewczyny. 

Szkoła melanżu
Szkoła melanżu

Ten film jest przede wszystkim opowieścią o ostatnich chwilach niewinności przed wkroczeniem w dorosłość. Booksmart  w przyjemnych i zabawny sposób przedstawia ulotne chwile, na które jest czas w liceum. Zabawa nie wchodzi w hiperprzerysowane barwy, a nastolatkowie, którzy pojawiają się wśród głośnych dźwięków muzyki, eksperymentują, piją alkohol, ale przede wszystkim przeglądają się w oczach rówieśników. Amy, która kilka lat wcześniej coming out, chce w końcu kogoś poznać. Molly wyjawić prawdziwe uczucia, a Jared (Skyler Gisondo) odnaleźć wsparcie i akceptację.

Szkoła melanżu
Szkoła melanżu

Zabawna komedia coming of age znajduje w sobie również przestrzeń na animację i nutkę grozy. Wilde perfekcyjnie potrafi wyważyć ton opowiadanej historii. Już dawno nie było filmów, który w tak oryginalny pokazywałby narkotykowy haj, a przy tym pozostawał szczerze zabawny, wzruszający i wciągający. Booksmart to kobieca historia z pazurem, obok której nie można przejść obojętnie. Petarda pełna emocji. Wilde mówi: bądźcie mądre i odważne, ale nie przegapcie życia!

Related Posts

Dom z papieru  okazał się sporym sukcesem. Prosta koncepcja napadu na mennicę, zamknięcie...

 – daję 7 łapek! „Trafikant” oparty jest na bestsellerowej powieści Roberta Seethalera. Jednego z...

-daję 8 łapek! Bez patetycznego zadęcia i podniosłej aury obcowania z geniuszem Ron Howard...

Leave a Reply