Hang the DJ – miłość w czasach Tindera

Czarne lustro

Czarne lustro

Hang the DJ to komedia romantyczna. Wariacja na temat miłości w czasach Tindera, kiedy w pędzie i pogoni za sukcesem nie mamy czasu na budowanie relacji. Aplikacja dobiera pasujących do siebie partnerów, wyznacza im czas, który muszą spędzić ze sobą, dając nadzieję na wspólne albo oddzielne życie. Wbrew pozorom Czarne lustro nie pokazuje tutaj odległej przyszłości. Futurystyczne tworzenie związku powoli staje się rzeczywistością, patrząc na profilowanie, tworzenie algorytmów i zbieranie danych, które mają pomóc w znalezieniu idealnego dopasowania. W wykreowanym programie uczestnictwo jest dobrowolne, ale rządzi się swoimi zasadami i regułami, według których trzeba podążać. Nie ma możliwości zrezygnowania, nawet jeśli wybrany partner okazuje się rozczarowaniem i kompanem trudnym do zniesienia w wyznaczonym przez program czasie. Dwójce głównych bohaterów udaje się oszukać system w nieco przewrotny sposób. To surrealistyczna zaskakująca finalnym rozwiązaniem opowieść, która staje się jednym z lepszych odcinków tej serii.

U.S.S. Callister – ziszczenie marzeń gracza

Czarne lustro

Czarne lustro

To zdecydowanie najlepszy odcinek czwartego sezonu. Zabawa formą, fenomenalny koncept i barwne wykonanie z nawiązaniem do serii Star Trek. Prolog zostaje utrzymany w zabawnej formie serialu z lat 60., w którym międzygalaktyczna ekipa walczy o bezpieczeństwo planety. Brooker miesza tutaj świat realny z wykreowanym przez sadystycznego i zakompleksionego gracza. Nerd pozbawiony przyjaciół, odrzucony przez środowisko i wyśmiewany znajduje ujście dla swojej frustracji w alternatywnej rzeczywistości, gdzie sam ustala zasady – jest szefem. To on stoi na mostku kapitana i rozdziela nagrody i kary. Niebezpiecznie zatapia się w wirtualnym świecie, z lubieżną przyjemnością udając kogoś, kim nie jest.

U.S.S. Callister to odcinek, który można smakować samym wizualnym dopracowaniem albo spojrzeć na niebezpieczeństwa rozwoju technologii rozrywki. Czy wykreowana rzeczywistość nie stanie się bardziej atrakcyjna od tej, która nas otacza?

Metalhead – mechaniczne psy gończe 

Czarne lustro

Czarne lustro

Utrzymana w klimacie horroru czarno-biała opowieść o pościgu na śmierć i życie. Trójka złodziejaszków włamuje się do magazynu. Nie wiemy do końca, co jest celem ich skoku, ale nie to jest najważniejsze. Brooker pokazuje mechaniczne psy ruszające w pościg – zaprogramowane na schwytanie i wyeliminowanie celu. O ile realizacyjnie nie można niczego zarzucić Metalhead, całość okazuje się tylko pięknym obrazkiem o pogoni robota za kobietą. Trudno dostrzec tutaj temat do refleksji i filozoficznych rozważań o zgubnych skutkach nadmiernego stosowania technologii. Najsłabszy odcinek, w którym wyszukana forma miała przysłonić miałkość treści.

Czarne lustro to czarnowidztwo w czystej postaci. Rozkosz przekraczania granic niewyobrażalnego zastosowania technologii i wirtualnej rzeczywistości w życiu codziennym. Charlie Brooker lubuje się w roztaczaniu pięknych wizji, alternatywnych rozwiązań. Zachwyca się umiejętnościami ludzkiego umysłu, ale jego siła tkwi w dostrzeganiu ciemnej strony tworzonych udogodnień. Zauważa ułomności, podkreśla konsekwencje zabawy w Boga i nie pozostawia wątpliwości, że niebezpieczeństwo tkwi w nas samych, a nie w technologii. Czwarty sezon kontynuuje mroczną wizję, staje się nośnikiem smutnych i bolesny konkluzji na temat ludzkiej natury. Każdy odcinek bazuje na obserwacji współczesności, daje ciekawą puentę i pole do rozważań. Wciąż pozostaje jedną z ciekawszych, intelektualnych propozycji serialowych stworzonych przez Netfliksa.

Related Posts

Wyrzutkowie, tajemnicze postaci, które nie odnajdują się w ramach społecznych i wyjątkowi...

Samotne rodzicielstwo jest wyzwaniem. To fakt, który nie podlega żadnej polemice. Na pełny etat...

Jacek Lusiński w Carte Blanche pokazał, że potrafi tworzyć poruszające i pełne empatii kino...

Leave a Reply