Święta powinny przynosić ciepłe i miłe skojarzenia. To czas odpoczynku, wspólnych chwil z rodziną i celebracji małych rzeczy. Nie zawsze się tak dzieje. “Opowieść świąteczna” pokazuje nieidealny świat, w którym to dzieci przejmują rolę dorosłych w walce o spokój, stabilizację i świąteczną aurę.

Opowieść świąteczna: Dorosłość przychodzi za szybko
Melissa i Ronja są siostrami. Ich mama zmarła, a ojciec nie radzi sobie ze stratą i swoimi emocjami. Smutki zatapia w alkoholu, obowiązki porzuca na rzecz czasu spędzonego w barze. Dziewczynki robią, co mogą, by prowadzić normalne życie. Starsza Melissa bierze na siebie odpowiedzialność za młodszą siostrę. Po szkole pracuje w punkcie sprzedaży choinek i ozdób świątecznych. Ronja chce jej pomóc, ale nie wszyscy są wyrozumiali i nie rozumieją ich sytuacji.
Ida Sagmo Tvedte opowiada o samotności i smutku, a także przejmowaniu roli dorosłego w rodzinie. Reżyserka pokazuje dzieci, które tracą beztroskie dzieciństwo na rzecz strachu i wstydu w sytuacji, do której nie dorosły. Dużo w tej historii trudnych emocji, ale też ciepła i wzajemnej troski. Melissa i Ronja otaczają siebie nawzajem opieką i walczą o siebie oraz dobre chwile.
“Opowieść świąteczna” pełna jest drobnych momentów, które roztapiają serce. Kiedy Ronja zaprasza swojego sąsiada na przedstawienie, ponieważ nie chce spędzać tej chwili sama. Gdy przedstawia go jako dziadka albo rozmawia z nim o swoich uczuciach. Cały film opiera się na magicznej mocy siostrzanej miłości, która nie próbuje naprawiać świata z nieodpowiedzialnym rodzicem, ale buduje swoje życie wokół niego.

Choć w świecie dzieci bez beztroskiego dzieciństwa dużo jest odcieni szarości i smutku, Tvedte wpuszcza sporo nadziei do tej rzeczywistości. “Opowieść świąteczna” to film, który potrafi wzruszać.

Follow

