Amerykański przemysł filmowy jest dużą i złożoną machiną, w której o wpływy walczą największe wytwórnie i dystrybutorzy. Producenci, inwestując w produkcję filmu, oczekują zysków, które nie tylko zwrócą poniesione koszty, ale również przyniosą pokaźny zysk. Światowy rynek nieprzerwanie zalewają hollywoodzkie blockbustery z gwiazdorską obsadą, które podbijają box office. W opozycji do tej tendencji rozwinęło się kino niezależne – produkcje powstające poza oficjalnymi strukturami przemysłu filmowego. W Stanach Zjednoczonych miało szansę zaistnieć dopiero w latach pięćdziesiątych, kiedy Sąd Najwyższy zakończył monopolistyczne praktyki wielu wytwórni. Dzięki temu twórcy mogli sobie pozwolić na większą swobodę, między innymi w dobrze tematów, które nieraz były śmiałe obyczajowo. Jednak prawdziwy rozkwit kina niezależnego rozpoczął się w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Sex, kłamstwa i kasety wideo

Sundance Film Festival

W 1978 roku miał miejsce pierwszy amerykański festiwal kina niezależnego – United States Film Festival, który w 1991 roku przekształcił się w Sundance Film Festival i do dziś uchodzi za mekkę kina indie. Ideą przewodnią imprezy było stworzenie forum, na którym byłby prezentowane filmy stworzone niezależnie od systemu wielkich wytwórni. Na początku na festiwalu gościły filmy uznanych twórców, które nie były pokazywane w szerokiej dystrybucji oraz dzieła filmowców niezwiązanych z przemysłem filmowym. Po drobnym kryzysie formuły festiwal odrodził się za sprawą wsparcia Roberta Redforda i jego Sundance Film Institute. Od tego momentu jest jedną z najważniejszych imprez filmowych w USA. Początkowo filmy prezentowane w Park City nie trafiały do szerokiej dystrybucji, nie budziły dużego zainteresowania przemysłu i widowni. Rok 1989 okazał się przełomem. Wszystko za sprawą 26-letniego chłopca z Baton Rouge.

Sex, kłamstwa i kasety wideo

Steven Soderberg

plakatowy chłopiec Generacji Sundance

Steven Sodebergh objawił się jako cudowne dziecko filmowego świata. Zmienił podejście do kina niezależnego, otwierając drogą mniej znanym twórcom do hollywoodzkiej rzeczywistości. Dość szybko zaczął stawiać pierwsze kroki jako filmowiec. Już w liceum kręcił pierwsze filmy na taśmie 16 mm. Po ukończeniu edukacji wyruszył do Los Angeles, gdzie pracował jako montażysta i reżyser koncertów. Wkrótce wrócił do rodzinnej miejscowości. Wpadł w sidła swojej emocjonalności – spotykał się z kilkoma dziewczynami równocześnie i, jak sam mówi, dla zabawy kłamał i manipulował nimi. Pewnego dnia, w barze, zorientował się, że obok niego stoją trzy kobiety, z którymi sypia. Zrozumiał, że jeszcze parę miesięcy takiego życia, a stanie się alkoholikiem i wariatem. Zobaczył, jak wstrętne było to, co robi. Osobista historia posłużyła za inspirację do powstania scenariusza jego debiutanckiego filmu – sex, kłamstwa i kasety wideo.

Scenariusz powstał w 8 dni, zdjęcia trwały pięć tygodni, a budżet wynosił zaledwie 1,2 miliona dolarów. Kameralna opowieść o relacjach stała się przełomowym filmem, któremu przypisuje się transformację niezależnego przemysłu filmowego oraz ściągnięcie publiczności głównego nurtu kina na filmy niezależne. Sam Soderberg tak mówi o filmie: „to opowieść o ludziach, którzy nie powiedzą, co myślą, dopóki nie zostaną do tego naprawdę zmuszeni. Zdałem sobie sprawę, jak bardzo byłem podobny do tego filmu, jak sam się zmagałem z dystansem, który odczuwałem między mną a ludźmi i moimi uczuciami. Wciąż jest dla mnie trudnym czuć emocje i natychmiast ich nie analizować.”

Sex, kłamstwa i kasety wideo

sex, kłamstwa i kasety wideo

sex, kłamstwa i kasety wideo to filmowy debiut o seksie i kłamstwach, ale również miłości, zaangażowaniu, agresji, wycofywaniu się i lęku przed prawdziwą intymnością. Jedyną nagość, jaką można zobaczyć u Sodebergha, to ta emocjonalna. Reżyser konfrontuje niewygodne sprawy ze szczerą rozmową i niewygodną bezpośredniością. Film opowiada o emocjonalnym czworokącie pomiędzy przedstawicielami amerykańskiej klasy średniej. Bohaterowie mają około trzydziestu lat i żyją w świecie pozorów. John (Peter Gallagher) jest ambitnym prawnikiem, którego nie sposób lubić. Skoncentrowany na sobie, dążący do szybkich gratyfikacji traktuje ludzi przedmiotowo. Jego żona Ann (Andie MacDowell) została panią domu, czas spędza samotnie, organizując życie rodzinne. Poznajemy ją podczas rozmowy z psychoterapeutą, gdzie stwierdza, że seks nie jest dla niej ważny. Nie rozumie społecznego zainteresowania tym tematem, a ona o wiele bardziej przejmuje się nieustannie rosnącą liczbą śmierci, które zalewają naszą planetę. Od razu widzimy, że to małżeństwo jest grą pozorów i wielu przemilczeń. Tym bardziej, że dla Johna sfera seksualna jest niezwykle ważna. Swoje pragnienia realizuje, mając romans z Cynthią (Laura San Giacomo), siostrą Ann. Dziewczyna bawi się tą sytuacją i jest w pełni świadoma, że to tylko chwilowe zaspokajanie seksualnych potrzeb. Przybycie dawnego przyjaciela Johna, Grahama (James Spader), odmieni ich życie. Mężczyzna swoją cichą otwartością rozsadzi ramy pozorów i rozpocznie szczerą rozmowę – głównie o seksie, ale przede wszystkim o emocjach i potrzebach bohaterów. Jego taśmy, na których nagrywa kobiety opowiadające o seksualnych doświadczeniach, przynoszą mu pewną wojerystyczną przyjemność. Daleko im do lubieżnej pornografii. Otwarta i szczera rozmowa z Ann pozwoli im obojgu zmierzyć się ze swoimi problemami, których źródło tkwi w przeszłości. Graham stał się impotentem, co może być somatycznym objawem jego niespełnionej miłości do Elizabeth. Ann odsuwa swoją seksualność na bok, ponieważ nie kocha męża i nie potrzebuje jego dotyku. Wspólnie są w stanie rozprawić się ze swoją emocjonalnością i zacząć budować coś od nowa.

Sex, kłamstwa i kasety wideo

Sundance, Cannes i… box office

Ta niedroga i kameralna fabuła zachwyciła psychologiczną wiarygodnością oraz uniwersalnością poruszanego tematu. Była inspirowana własnymi doświadczeniami oraz trzyma filmami z 1971 roku: Ostatni seans filmowy Petera Bogdanovicha, Pięć łatwych utworów Boba Refelsona oraz Porozmawiajmy o kobietach Mike Nicholsa. Steven Soderbergh zdobył Nagrodę Publiczności na Sundance Film Festival, a kilka miesięcy później podbił serca canneńskiego jury i otrzymał Złotą Palmę. Pokonał w ten sposób Sweetie Jane Campion, Rób, co należy Spike Lee, Mystery Train Jima Jarmuscha i Czas Cyganów Emira Kusturicy. Krytycy zachwycali się scenariuszem, który jest dowcipny, zabawny, ale również zaskakująco poruszający, jak na opowieść o seksualnych fasadach. Mimo wszystko to niezwykle dobrze skonstruowana historia miłosna, którą Sodeberghowi udało się przebić większe, bardziej ambitne i złożone produkcje filmowe.



Dystrybutorzy zainteresowali się filmem Soderberha po festiwalowych sukcesach. Reżyser podpisał umowę z Miramax, która wyprowadziła film z limitowanego arthaosowego obiegu w stronę szerokiej dystrybucji. sex, kłamstwa i kasety wideo okazały się kamieniem milowym w kulturze kina niezależnego Ameryki. Historyk kina określił to wydarzenie tymi słowami: „był to wielki wybuch współczesnego ruchu kina indie”. Według krytyka filmowego Roberta Eberta film ten stał się czymś epokowym, a Steven Soderberg jest „plakatowym chłopcem Generacji Sundance” („the poster boy for the Sundance Generation”). Jego film zarobił, niesłyszaną do tej pory w kinie niezależnym, kwotę 24 milionów dolarów. Odbudował karierę Spadera, wywindował MacDowell do pierwszej aktorskiej ligi i przedstawił światu kompozytora Cliffa Martineza, który dzisiaj tworzy muzykę do najlepszych hollywoodzkich produkcji. Dzięki trafnym wyborom, Harvey Weinstein, właściciel studia Miramax, odniósł niesłuchany sukces i przez kolejne lata definiował jakość amerykańskiego kina. Zwrócił uwagę środowiska filmowego w stronę Sundance, które okazało się prawdziwą fabryką złota.

Sex, kłamstwa i kasety wideo

moda na kino niezależne

sex, kłamstwa i kasety wideo dało początek współczesnej scenie kina niezależnego i zapoczątkowało modę na kina sundancowe. Festiwal w Utah, mimo pokazywania filmów spoza głównego nurtu, stracił nieco na niezależności i obecnie jest wielkim centrum biznesowym, które przyciąga uwagę całego świata. Filmowe budżety stają się coraz większe, oczekiwania wzrastają, a twórcy przez pragnienie zaistnienia w szerokiej świadomości próbują się dopasować do lansowanych trendów. Wydaje się, że ich niezależność jest tylko pozorna.

Sex, kłamstwa i kasety wideo

Pomimo ogromnych zmian, jakie zaszły w kinie niezależnym od 1989 roku, film sex, kłamstwa i kasety wideo jest pierwszy, ważnym przedstawicielem tego nurtu. Poza tym umocnił pozycję braci Weinstein, którzy zaczęli się specjalizować w tym kinie. Charakteryzuje się ono: prostotą, nielicznymi lokalizacjami, małymi scena z minimalną obsadą, tonalną muzyką, prowokującym (i niezwykle współczesnym) tematem, niekomfortową intymnością, dojrzałą dyskusją na temat problemów dorosłych oraz obawami zamkniętymi w osobistych ramach.

Film Stevena Soderbergha zaznaczył się na filmowej mapie i okazał się niezwykle wpływowym obrazem. Podsumowując trzeba podkreślić jego znaczenie dla współczesnego sukcesu kina niezależnego. Dzięki ogromnej popularności seksu, kłamstw i kaset wideo w kinach, można było odnotować gwałtowny rozwój Sundance Film Festival, firmy braci Weinstein oraz kariery samego Soderberga. Reżyser rozpoczął romans z kinem popularnym, ale wciąż wracał do tworzenia mniejszych filmów. Dzięki niemu Sundance stało się wydarzeniem branżowym, będącym zarówno marketem, jak i festiwalem filmowym. Na ekranie pojawiają się najgłośniejsze i rozpoznawalne nazwiska tuż obok skromnych i małych opowieści. Obecnie, amerykańskie kino indie stało się dobrą marką.

 

Related Posts

Nowe Horyzonty 2024 ruszają już 18 lipca we Wrocławiu. To już 24. edycja tego święta kina, podczas...

Filmowy społecznik nie odwraca wzroku od bolesnych spraw bieżących. Ken Loach od lat przygląda się...

Powiedzieć, że mam trudną relację z filmami Christian Petzolda, to jak nic nie powiedzieć....

Leave a Reply