27 czerwca rozpocznie się Tofifest. 21. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toruniu. To doskonała okazja, by zobaczyć filmowe nowości, ale też nadrobić zaległości. Zobaczcie, na co warto zwrócić uwagę. Oto moje typy:

Moje stare

Małe kino wielkich przeżyć. „Moje stare” to poruszająca, kameralna opowieść o niewykorzystanych szansach, strachu przed szczęściem i uwikłaniu w świecie pełnym oczekiwań. Natasza Parzymies opowiada o miłości, która się zdarzyła, ale dojrzała zbyt późno. 

Zofia (Dorota Stalińska) i Anna (Dorota Pomykała) niczym Thelma i Louise chcą wymknąć się szarej codzienności. Kobiety, które kiedyś łączyło uczucie, spędziły całe życie osobno. Teraz, innego schyłku, chcą nadrobić stracony czas, wyruszając w ostatnią podróż nad morze. 

Parzymies już w „Kontroli” pokazała, że świetnie potrafi opowiadać o uczuciach. Jej historie rozgrywają się między słowami w krótkich spojrzeniach i drobnych gestach. Udowadnia, że w kinie chodzi o poruszające obrazy, a nie tysiące słów. Stalińska i Pomykała fenomenalnie odnajdują się w tym świecie małych wielkich spraw. Są obecne, zabawne i przejmujące. 

„Moje stare” to kino wzruszeń. Szkoda, że to tylko krótki metraż.

Miało cię nie być

Siedemnastoletnia Mańka nieoczekiwanie wkracza do świata ojca, z którym utrzymuje szczątkowy kontakt. Nie zamierza zabawić w nim długo, ale ten standardowo krzyżuje jej plany. Nie tylko odkrywa, że dziewczyna zmaga się z trudnym życiowo tematem, ale też — wbrew jej woli — postanawia pomóc. Co czterdziestoletni mężczyzna może wiedzieć o rozterkach dorastającej dziewczyny? Niewiele. Ale mimo początkowej niechęci i serii jego niefortunnych działań, szybko okazuje się, że tych dwoje łączy więcej, niż dzieli. Zupełnie nieoczekiwanie stają się dla siebie nawzajem remedium na tęsknotę za byciem zrozumianym. Film Kuby Michalczuka jest niezwykle sugestywnym, wypełnionym humorem obrazem opowiadającym o tym, że nigdy nie jest za późno, by coś zmienić, a to co drażni nas w bliskich, często jest ważną opowieścią o nas samych. / opis festiwalowy

Chora na siebie

Żyjemy w świecie wiecznych narcyzów. Pragniemy nieustannej uwagi. Pochwał, spoglądania z aprobatą i poklasku. Cisza napawa lękiem. Brak odpowiedzi uderza w ego, a strach przed zapomnieniem popycha do radykalnych kroków. Kristoffer Borgli w “Chora na siebie” przygląda się młodym ludziom, diagnozuje społeczeństwo wiecznej atencji i tworzy uderzającą krytykę świata, w którym króluje potrzeba bycia w centrum.

Cały tekst znajdziesz TUTAJ

Roving Woman

2022 rok, Los Angeles. Sara po burzliwej awanturze z chłopakiem traci dom i środki do życia, ma na sobie tylko sukienkę. Zdesperowana kradnie samochód, który staje się jej jedynym schronieniem. Odkrywając jego zawartość, zakochuje się we właścicielu pojazdu i postanawia go odnaleźć. Wyrusza w podróż przez amerykańskie pustkowia, która pozwoli jej przewartościować życiowe pragnienia i priorytety. Spotyka na swojej drodze niezwykłych ludzi, którzy tak jak ona zgubili drogę… Film jest swobodną inspiracją historią zaginionej w 1974 roku artystki Connie Converse. / opis festiwalowy

Blisko

Otoczenie potrafi być opresyjne. Krzywe spojrzenie, komentarz rzucony mimochodem, ocena wyglądu, gestów czy znajomych mogą być krzywdzące. Nieświadomy oprawca ocenia, odtrąca i alienuje, wpędzając swoją ofiarę w coraz większe poczucie winy i samotność. Lukas Dhont ponownie przygląda się toksycznym relacjom, które prowadzą do nieodwracalnych konsekwencji. 

Cały tekst znajdziecie TUTAJ

Norwegian Dream

Filmy debiutantów nie zawsze są idealne. Twórcy mają prawo do błędów i budowania własnego stylu opowiadania. Jednak brak emocji czy poruszającej historii to uchybienia, których nie można wybaczyć. Na szczęście Norwegian Dream Leiva Igora Devolda ma w sobie ogromny potencjał, by wzruszać, denerwować, intrygować i poruszać. To film, o którym chce się rozmawiać.

Cały tekst znajdziecie TUTAJ

Festiwal Tofifest trwa od 27 czerwca do 2 lipca. Sprawdźcie cały program.

Related Posts

Nowe Horyzonty 2024 ruszają już 18 lipca we Wrocławiu. To już 24. edycja tego święta kina, podczas...

Filmowy społecznik nie odwraca wzroku od bolesnych spraw bieżących. Ken Loach od lat przygląda się...

Powiedzieć, że mam trudną relację z filmami Christian Petzolda, to jak nic nie powiedzieć....

Leave a Reply