-daję 8 łapek!

Wyjątkowo realistyczny obraz bezgranicznego zatracenia i nienawiści. Jan Komasa w duecie ze scenarzystą Mateuszem Pacewiczem pokazuje, że ma nosa do fascynujących portretów. Sala Samobójców. Hejter to kino intensywne, kipiące od trudnych emocji, w którym możemy przejrzeć się jak w zwierciadle. A to, co zobaczymy nie zawsze jest ładne i przyjemne. W końcu odrzucenie i brak zrozumienia mogą obudzić w nas prawdziwe demony.

© Fot Jaroslaw Sosinski
Przeczytaj także: Supernova

Tomasz Giemza (Maciej Musiałowski) próbuje wyrwać się z małomiasteczkowego myślenia o sobie i świecie. Studiuje prawo w Warszawie i marzy o wyrwaniu się do wyższej klasy społecznej. Tutaj jednak napotyka na schody, poważny błąd na studiach wyklucza go ze świetlanej przyszłości prawnika, a warszawska elita, która wspiera go na drodze ku wyższemu wykształceniu okazuje się zapatrzoną w siebie i pełną jadu rodzinką. Tomek bierze sprawy w swoje ręce, karmiąc się nienawiścią, zaczyna siać nienawiść. Zatrudniony w PR-owej firmie Beaty Santorskiej (Agata Kulesza) rozpoczyna dzieło zniszczenia.

Internet staje się doskonałym narzędziem do budzenia najgorszych emocji. Anonimowość pozwala popuścić wodze rozszalałej wyobraźni. Tomek dość szybko przekonuje się, jak wiele można osiągnąć odpowiednim prowadzeniem narracji, a w jego głowie budzą się demony. Zakompleksiony chłopak z niższych sfer zaczyna piąć się po drabinie sukcesu. Niewinny (choć nadal przerażający) początek podcięcia skrzydeł młodej influencerce to tylko preludium do prawdziwej uwertury. Giemza rozkwita w internecie, bawiąc się politycznie rozdartą Polską.

© Fot Jaroslaw Sosinski
Przeczytaj także: Eastern

Mateusz Pacewicz pisze niebywale intrygującą postać, która składa się z wielu niuansów. Prowadzi grę pozorów zatopioną w cynizmie i ironii. Trzeba przyznać, że Jan Komasa ma rękę do aktorów, a Maciej Musiałowski zachwyca w tym wielkim ekranowym debiucie. Jego twarz, którą z dużą dokładnością fotografuje Komasa, zmienia się z biegiem filmu, by w finalne nosić psychopatyczne znamiona determinacji, złości i beznadziei. I choć jego działania nie napawają dumą i przynoszą raczej przerażenie, wielu z nas będzie mogło się przejrzeć w niegasnącej determinacji i ambicji młodego chłopaka, który chce się wyrwać z życiowej pustki.

Sala samobójców. Hejter idealnie wpisuje się w narrację, która coraz częściej pojawia się w kinie. Tomek pragnie zbudować swoją pozycję i trafić do uprzywilejowanej grupy obywateli, tak jak bohaterowie ParasiteNa noże czy Nędzników. W jego postaci można odnaleźć elementy Jokera zwracającego się przeciwko społeczeństwu, które go wychowało i gnębiło. Komasa widzi podział klasowy w społeczeństwie, zauważa współczesne mechanizmy hejtu i potrafi opowiedzieć o nich w przejmujący sposób.

© Fot Jaroslaw Sosinski
Przeczytaj także: Ikar. Legenda Mietka Kosza

Ten film jest dziełem konsekwentnym, wysmakowanym w budowaniu narracji i szokującym. Świetne aktorstwo pokazuje nam bohaterów z krwi i kości, za którymi podążamy z niepokojem, oczekując ich kolejnych kroków. Komasa zachwyca i porusza. Kolejny wielki film spod jego rąk. 

Za seans dziękuję

Related Posts

-daję 6 łapek! Hiszpański thriller przynosi powiew odrobiny świeżości. Gdyby dopracować nieco...

-daję 3 łapki! Kiedy twórcy spędzają ze swoim projektem dużo czasu, wszystko wydaje im się...

-daję 8 łapek! Bartosz M. Kowalski zaskoczył mnie i zachwycił swoim filmowym debiutem. Plac...

Leave a Reply