W 2020 roku AfryKamera wkracza w swoją 15. edycję w niezwykle ciężkim dla wszystkich czasie. Mimo to, trudności umocniły organizatorów w potrzebie przybliżania widzom świata, który wciąż pozostaje dla Polaków obcy. Tegoroczny festiwal odbędzie się w dniach 21-30 grudnia na platformie mojeekino.pl. W styczniu i lutym festiwalowe filmy zostaną zaprezentowane publiczności w kinach w największych miastach Polski.

AfryKamera to największe wydarzenie kulturalne w Europie Środkowo-Wschodniej poświęcone Afryce. Kino afrykańskie jest tak samo niejednolite jak cały kontynent. To ponad 50 krajów i kilka tysięcy języków, bogactwo historii i różne dzieje. W kinie Senegalu, Mali czy Wybrzeża Kości Słoniowej widać wyraźne wpływy klasyków kina afrykańskiego. Mamy też kino egipskie, bardziej mainstreamowe, jest kino Maghrebu, mocno inspirowane filmem francuskim i włoskim. To jednak tylko część Afryki, którą zresztą sami jako AfryKamera cały czas odkrywamy i coraz bardziej doceniamy jej różnorodność oraz bogactwo – mówi Przemysław Stępień, dyrektor festiwalu.

W 2020 roku organizatorzy zaproszą widzów do Krainy 1000 Wzgórz, jak nazywa się Rwandę oraz do pobliskiego Burundi. Oba kraje kojarzone są głównie z konfliktami między Tutsi i Hutu, których kulminacja przybrała postać tragicznego ludobójstwa z kwietnia 1994 roku. Od tego czasu Rwanda stara się zmienić swoje oblicze. Nazywana teraz Szwajcarią Afryki, ma szereg niezwykle pozytywnych osiągnięć, jak np. najwyższy odsetek parlamentarzystek na świecie (ponad 50%).

„Maria Panna Nilu” to filmowa adaptacja książki Scholastique Mukasongi o tym samym tytule, laureat Nagrody Jury Młodych Generacji 14plus na tegorocznym festiwalu w Berlinie. W katolickiej szkole im. Marii Panny Nilu, prowadzonej przez siostry zakonne w 1973 r. w Rwandzie, kształcone są dziewczęta mające być przyszłą elitą tego kraju. I choć dziewczęta dzielą podobne marzenia i pragnienia, coraz częściej pojawiają się konflikty pomiędzy uczennicami z plemienia Tutsi i Hutu. Do tragedii dochodzi, gdy jedna z dziewcząt doprowadza do wtargnięcia do szkoły wojskowych, którzy urządzają polowanie na uczennice Tutsi. Czystka w szkołach, kościołach, administracji i na uniwersytetach z 1973 r. na zawsze zmieni Rwandę, zapowiadając przyszłe straszliwe wydarzenia.

W ramach sekcji Afroszorty odbędą się pokazy filmów krótkometrażowych, organizowane we współpracy z rwandyjskim Mashariki AfricanFilmFestival, które jak w soczewce pokazują przemiany społeczne i kulturowe w Rwandzie.

Tegoroczny festiwal mocno akcentuje kwestie historii i tego, jak kraje Afryki mierzą się z przeszłością. Już w bloku rwandyjsko-burundyjskim pojawiają się wątki historyczne, ale szczególnie mocno zarysowane są w bloku South African History X. Tworzy go zestaw filmów z Republiki Południowej Afryki, które pokazują całkowicie inną perspektywę historii tego kraju. Warto wymienić dwa kluczowe tytuły: „Moffie” w reż. Olivera Hermanusa, który porusza kwestię homofobii w apartheidzie z perspektywy armii oraz „Poppie Nongena” w reż. Christiana Olwagena, przedstawiający losy kobiety z ludu Xhosa żyjącej w czasach apartheidu w RPA. To obraz walki dzielnej kobiety, przeciwstawiającej się aż do ostatniej chwili bezdusznemu prawu i jego wykonawcom, którzy chcieli usunąć każde czarne dziecko, kobietę i mężczyznę z ich kraju.

Poppie Nongena, fot. materiały prasowe

Na ciężkie czasy organizatorzy przygotowali specjalny blok poświęcony roli tańca w Afryce „Africa Moving”, przemierzając cały kontynent i pokazując artystyczny teatr tańca z Angoli, eksperymentalne kino z Konga z jego innowacyjnym spojrzeniem na ruch, a także prezentując opowieść o prawdziwym afrykańskim Billy Elliocie czy analizując rolę tańca w kulturze arabskiej.

W programie zwyczajowo nie zabraknie polskiego punktu widzenia na Afrykę i czarną kulturę, który zostanie zaprezentowany w  bloku krótkich metraży „W polskim obiektywie”.

Jestem z Doumga (blok: W polskim obiektywie), fot. materiały prasowe

Podczas tegorocznego festiwalu pokazanych zostanie ponad 30 tytułów, a dodatkowo na mojeekino.pl znajdzie się kolejnych 10 filmów z archiwów AfryKamery. Wśród nich znakomity dokument „Liyana”, opowieść o superherosce z Kenii „Supa Modo” czy niezwykły film „Umrzesz, mając 20 lat”, który jest pierwszym w historii Sudanu kandydatem tego kraju do Oscara.

W ramach 15. edycji festiwalu organizatorzy przygotowali też muzyczną niespodziankę. Specjalnie na tę okazję w Republice Południowej Afryki powstał zespół Placeholder.  Koncert grupy odbędzie się 21 grudnia w formie on-line, co nie zmienia faktu, że artyści dostarczą widzom wyjątkowych wrażeń!  

Placeholder to połączenie zarówno czterech pokoleń, jak i muzycznych żywiołów z RPA. Członkowie grupy zdradzają, że ich muzyka to fuzja różnych gatunków, czyli mieszanka jazzu, electro i hip-hopu, która porwie do tańca oraz wzbudzi wiele pozytywnych emocji, ale też zadowoli świadomych i wymagających słuchaczy.

Placeholder, fot. materiały prasowe

Więcej informacji na temat festiwalu znajduje się na stronie www.afrykamera.pl.

Related Posts

FlixClassic to platforma VOD skierowana do miłośników kina, którzy chcą poznać lub odkryć na nowo...

Zapowiadając aż 18 nowych polskich produkcji, Netflix stawia na różnorodność gatunków wśród...

19 grudnia zakończyła się warszawska odsłona festiwalu filmowego AfryKamera. Podczas tegorocznej...

Leave a Reply