Chan-wook Park jest jednym z najbardziej znanych koreańskich reżyserów. Wielokrotnie doceniany na europejskich festiwalach (Złota Palma w Cannes, Złote Lwiątko w Wenecji oraz Złoty Niedźwiedź na Berlinale) zasłynął za sprawą Trylogii Zemsty. Przypadł do gustu samemu Quentinowi Tarantinowi, który po projekcji „Oldboya” powiedział, że azjatycki twórca „zrobił bardziej tarantinowski film, niż wszystko co do tej pory zrobiłem”. Sam Park nie ukrywa, że inspiruje się kinem i twórcami zachodnimi, m.in. literaturą: Sheakspirem, Dostojewskim, ale przede wszystkim filmami Alfreda Hitchcocka.

Pragnienie

Chan-wook Park/Pragnienie

Park jest znany jako jeden z najciekawszych prowokatorów. Zyskał to miano głównie za sprawą ukazywanej w swoich filmach przemocy, jak i kontrowersyjnych historii, w których pojawiają się takie motywy, jak kazirodztwo („Oldboy”) czy związki lesbijskie („Służąca”) –wciąż stanowiące temat tabu w Korei Południowej. Park, jak inny koreański twórca Kim Ki-duk, pokazuje okrucieństwo ludzkich zachowań. Wydaje się, że ich filmy mogą z łatwością docierać do międzynarodowej publiczności, głównie za sprawą braku jasnych historycznych kontekstów i kulturowego wyobcowania, ale wciąż są głęboko zakorzenione w traumatycznych wojennych przeżyciach Korei. W „Oldboyu” pojawia się krótka przebieżka po wydarzeniach ostatnich lat w Korei, które mogą zyskać metaforyczną wymowę wobec losów głównego bohatera, opowiadając przede wszystkim o procesie demokratyzacji i kapitalizacji państwa. Mimo wszystko całość jest wciąż czytelna dla widzów nie „zaprzyjaźnionych” z historią tamtego regionu.

Chan-wook Park

Chan-wook Park

Chan-wook Park początkowo studiował filozofię na Uniwersytecie Sogang w Seulu. Tam założył klub filmowy „Sogang Film Community”, gdzie pisał artykuły na temat współczesnego kina. Planował pozostanie krytykiem filmowym, jednak po objerzeniu „Zawrotu głowy” w reżyserii Hitchocka zmienił się jego sposób patrzenia na kino. Rozpoczął pracę jako asystent reżysera, a 1992 roku debiutował filmem „Księżyc jest Snem Słońca” –  kryminalnym melodramatem wzorowanym na japońskim kinie yakuza. Uznanie przyniosła mu dopiero „Strefa bezpieczeństwa” inspirowana filmem „Rashmona” Akiry Kurosawy czy „Wściekłymi psami” Tarantino. Choć produkcje sygnowane nazwiskiem Parka odniosły w Korei duży sukces komercyjny, dopiero za sprawą Trylogii Zemsty stał się znany na całym świecie.

Koreański reżyser wykształcił indywidualny styl, w którym przy pomocy gatunku filmowego podąża za oczekiwaniami widowni. Nie kopiuje z góry ustalonych schematów, ale odciska na nich własne piętno – widać to w jego amerykańskim debiucie „Stoker”. Park zachował swoją oryginalność opowiadania, wykorzystując Hitchcockowskie wpływy. Jego filmy są niezwykle symetrycznie skomponowane, wykorzystujące modernistyczną estetykę, w której brakuje głębi ostrości. Park jest reżyserem akcji, potrafi eksperymentować ze scenami, w których niezwykle dużo się dzieje. Stara się też wprowadzać suspens do przedstawianych historii.

Oldboy

Oldboy

Trylogia Zemsty jest serią trzech filmów: „Pan Zemsta” (2002), „Oldboy” (2003) oraz „Pani Zemsta” (2005), które poruszają temat zemsty, przemocy oraz odkupienia. Nie są ze sobą połączone narracją, lecz wykorzystywanymi motywami: zemsty, moralności i ludzkiej natury, filozofii konfucjańskiej, jak i przedstawienie klasowego podziału społeczeństwa, patriarchatu oraz symptomatycznego dla kina koreańskiego rozprawienia się z wojenną traumą przez wizualną przemoc.

Zemsta jest uczuciem aktywnym, które napędza ludzi do działania. Dokonywanie aktu zemsty sprawia, że jest się zadowolonym i szczęśliwym, szczególnie kiedy działanie rozgrywa się w wyobraźni. Kiedy wendeta stanie się rzeczywistością, okazuje się, że nie przynosi tyle satysfakcji i prowadzi do rozczarowań. Bohaterowie w filmach Chan-wook Parka poszukują zemsty, za to, co subiektywnie postrzegają jako niesprawiedliwe – widownia potrafi się jednak z nimi utożsamić i zrozumieć ich motywacje.

Pan Zemsta

Pan Zemsta

„Pan Zemsta” jest pierwszym filmem całej serii i opowiada o głuchoniemym Ruyu, który ciężko pracuje w fabryce. Wciąż brakuje mu pieniędzy, a kiedy jego siostra zaczyna chorować i potrzebuje zdrowej, nowej nerki, jest w stanie przekroczyć wszelkie bariery, by ją ocalić. Ponieważ ma inną grupę krwi, nie może zostać dawcą. Sięga więc po niekonwencjonalne metody: dobija targu z handlarzami organów. W zamian za jego nerkę i 10 milionów wonów oni odnajdą pasujący organ. Sytuacja wymyka się spod kontroli, a Ruy musi zapłacić dodatkowe pieniądze za operację. Zdesperowany porywa córkę swojego szefa i dopiero wtedy sprawy zaczynają się komplikować. Pomimo dobrych intencji obu strony: chęci ocalenia życia siostry czy ukaranie za śmierć młodej dziewczyny, mężczyźni tracą osoby, które kochają najbardziej. Wynikiem ich działań jest wkroczenie na ścieżkę zemsty.

Oldboy

Oldboy

W filmie „Oldboy” ponownie dwóch mężczyzn pragnie dokonać zemsty i to ona napędza ich do nieracjonalnego działania. Pewnego wieczoru Oh Dea-su zostaje porwany i zamknięty w małym pokoiku, w którym jest trzymany przez piętnaście lat. Po uwolnieniu otrzymuje pieniądze, telefon oraz zagadkę do rozwiązania – kim jest jego oprawca? Zaczyna swoje małe dochodzenie i trafia na Woo-jina – niezwykle bogatego mężczyznę. Okazuje się, że to on wymierza karę za przeszłe przewinienia Dea-su, który w liceum zdradził całej szkole tajemnicę o kazirodczym związku mężczyzny ze swoją siostrą. Szykanowana dziewczyna popełniła samobójstwo. Choć „Oldboy” przedstawia poszukiwanie zemsty przez obu mężczyzn, Park większy nacisk kładzie na działania Dea-su.

Nieco innego wymiaru nabiera zemsta w ostatnim filmie trylogii – „Pani Zemsta”, gdzie głównym bohaterem jest kobieta. Geum-ja, niesłusznie oskarżona i skazana na więzienie, po odsiedzeniu wyroku pragnie odszukać człowieka, przez którego straciła swoją córkę oraz trzynaście lat życia. Jej wendeta ma charakter prywatny, ale z biegiem czasu angażuje osoby pośrednie. Mr. Beak – nauczyciel, który ją wcześniej przygarnął, okazuje się porywaczem i mordercą swoich uczniów. Z czerwonymi cieniami na bladej twarzy, czarnymi lakierkami i w długim płaszczu Geum-ja przeobraża siebie w manifestację zemsty. Jej działania są trudne do jednoznacznie negatywnej oceny moralnej – w końcu planuje wymierzyć karę komuś, kto dopuścił się straszliwych zbrodni na niewinnych istotach. Po samotnych poszukiwaniach Mr. Beaka zwraca się do rodziców zaginionych dzieci, dając im możliwość brutalnego ukarania sprawcy.

Pani Zemsta

Pani Zemsta

Park używa różnych metod, ale kieruje nim ta sama motywacja pokazania, jaki wpływ na umysł człowieka ma pragnienie zemsty. Przemoc jest elementem, który łączy te trzy filmy. Można się zastanowić, co reżyser chciał osiągnąć w ten sposób i jakie pytania zadać swojej publiczności. Jakie znaczenie ma wprowadzona przez niego agresja? Jeśli nie jest to przemoc dla samej przyjemności, jaki niesie w sobie sens i motyw? Na pewno wynika z kulturowych wpływów wojennej przeszłości.

W swoich filmach Koreańczyk podejmuje również temat płci i podziałów klasowych. Porusza się jednak w dość szerokim kontekście społecznym i historycznym. Personalne podjęcie się aktu zemsty może być alegorią społecznych zmagań w specyficznym okresie historycznym Korei Południowej. Park, w swojej Trylogii Zemsty, podejmuje problem rozwarstwienia społecznego i klasowych podziałów.

Pan Zemsta

Pan Zemsta

W „Panu Zemście” biedny mężczyzna musi walczyć o każdy grosz oraz życie najbliższych, co prowokuje go do podjęcia działań ściśle łączących się z przemocą. Jego szef, Dong-jin jest biznesmanem, który odniósł ogromny sukces. Park zdaje się nie tylko przypisywać bohaterów do konkretnych klas, ale również kontrolować ich przez tą przynależność. Co najważniejsze, ich działania zyskują usprawiedliwienie głównie za sprawą pochodzenia. W końcu Ruy mści się w imieniu swojej siostry, a Dong-jin za utratę córki. Żaden z nich nie jest faworyzowany, a ostatecznie obaj umierają. Śmierć Dong-jin można nawet uznać za logiczną, związaną z karmą. Ich działania są połączone z kapitalistycznym tematem podejmowanym przez film. Biznesman ginie nie tyle w wyniku karmy, ale dlatego, że jest „równy” Ruyowi. Niezależnie od tego, że bohaterowie znajdują się na przeciwległych biegunach klasowych, są sobie równi w społeczeństwie. Innymi słowy, agresja ignoruje klasy, sprawiając, że zarówno bogaci, jak i biedni są wobec niej równi. Status klasowy nie ma znaczenia.

Takie same wnioski płyną z fabuły „Oldboya”. Oh Dea-su jest przeciętnym pracownikiem, który wolne wieczory spędza w barze, podczas gdy jego szkolny kolega dorobił się wielkiego majątku. Pieniądze nie stanowią dla niego problemu, dlatego też jego zemsta przybiera bardziej wyszukaną formę. Karze Dea-su przez odseparowanie go od całego świata, co wiąże się z opłaceniem „hotelu”, w którym jest przetrzymywany. Jednak po zetknięciu się mężczyzn ze sobą oko w oko, podział klasowy ulega zatarciu. Doprowadzeni do aktów przemocy wykorzystują nie tyle swoje materialne możliwości, ale przede wszystkim wyobraźnię, która doprowadza do desperackich zachowań. Ich status nie ma znaczenia.

Pani Zemsta

Pani Zemsta

O ile w pierwszych dwóch filmach trylogii to przynależność do finansowych kategorii była główną osią podziału pomiędzy bohaterami, w „Pani Zemście” to płeć bohaterki odgrywa kluczową rolę. Patriarchat jest wciąż ważną sprawą w zmaskulizowanym narodzie wciąż silnie zakorzenionym ideologicznie w konfucjanizmie. W Korei Południowej manifestuje się to w kulturowym podkreślaniu rodziny z uprzywilejowaną i silną rolą ojca. Konfucjanizm oryginalnie podkreślał znaczenie respektu, miłosierdzia i zrozumienia. Znaczenie roli ojca zostało w późniejszym czasie ponownie zinterpretowane i zmieniona w stronę seksizmu, rasizmu i uprzedzeń klasowych. Chan Sin Yee z Uniwersytetu w Vermont podkreśla centralne znaczenie konfucjanistycznej koncepcji yin-yang. Według Chana, pierwotnie yin-yang było rozumiane komplementarnie, dopiero później zostało zinterpretowane jako różnice w hierarchii płci. Kobiety są marginalizowane, pozbawiane władzy i pomijane w specyficznych rolach, które są przypisane mężczyznom.

W „Pani Zemście” to Mr. Beak jest nauczycielem angielskiego i odnosi sukcesy. Staje się wcieleniem patriarchalnej ideologii, podczas gdy kobiety zostają sprowadzone do gospodyń domowych dostarczających pożywienia i seksu. Chociaż myśl konfucjańska ulegała wielu zmianom, przez większość czasu kobiety wciąż były definiowane w relacji do mężczyzny. Daniel A. Bell i Hahm Chaibong zgadzają się z tym, że we współczesnej Azji: „Dominacja mężczyzna nad kobietami wydaje się być jedną z definiujących charakterystyk wynikających z konfucjańskiej teorii i praktyki”. Pani Zemsta pragnie się wyrwać z objęć tego podziału i, wcześniej zawiedziona przez patriarchalny system, mieć możliwość stanowić sama o sobie. Przemoc Geum-ja staje się oznaką jej społecznego oporu. Ostatni film z Trylogii Zemsty proponuje alternatywne rozumienie kobiecości, chociaż macierzyństwo wciąż pozostaje uświęconą rolą – kobieta kocha swoją córkę i pragnie jej szczęścia, nawet kosztem własnego.

Pan Zemsta

Pan Zemsta

We wschodnich społecznościach dość istotną charakterystykę stanowi kolektywizm stawiany ponad indywidualizm. Wszelkie jednostki, które wyłamią się ustalonemu porządkowi społecznemu, musi spotkać zasłużona kara. Trylogia Zemsty zdaje się podążać w zgodzie z tą doktryną. W „Panu Zemście”, choć akt zemsty dokonuje się z większym bądź mniejszym sukcesem, trudno jest wskazać zwycięzcę. Bohaterowie doprowadzają swoją emocjonalność do ekstremum, realizują swoją zwierzęcą stroną, ostatecznie umierają albo zatracają osobowość. Wiadomo, że rozpoczynają swoją działalność z najlepszymi intencjami, które można usprawiedliwić poszukiwaniem większego dobra. Zostają natychmiast obnażeni jako dążący do realizacji własnej satysfakcji. W ten sposób w „Panu Zemście” nikt nie odnosi zwycięstwa. A w finale ginie zarówno Ruy i Park Dong-jin.

Pod koniec „Oldboya” wróg Dea-su ginie. A on sam zostaje przy życiu ze swoją miłością do kochanki/córki Mi-do. Jak bohaterowie „Pana Zemsty”, Dea-su nie „wygrał”. W przeciwieństwie do pierwszej opowieści, „Oldboy” przypisuje zwycięstwo jednej postaci – Woo-jinowi. Dwuznaczne zakończenie filmu: śmierć porywacza i zostawienie kazirodczej pary przy życiu wydaje się mniej tragiczne niż w „Panu Zemście” i dodaje kontrowersyjnej natury. Wróg Dea-su umiera, kiedy on sam musi żyć. Widzimy go z uśmiechem, który przepełniony jest groteską i przypomina obraz wiszący na ścianie więzienia z cytatem, który stanowi centralny motyw „Oldboya”: „Śmiej się, a świat będzie się śmiał razem z tobą. Płacz, a będziesz płakał samotnie.” Jego zwycięstwo jest tylko pozorne.

Oldboy

Oldboy

W „Pani Zemście” zostaje zaburzone rozumowanie, w którym, jednostkę wymykająca się spod społecznej kurateli, musi spotkać zasłużona kara. Geum-ja jest jedyną bohaterką popełniającą perfekcyjną zbrodnię. Film kończy się dwuznacznym uśmiechem przez łzy. Choć dokonała się zemsta, trudno zinterpretować ją jako szczęśliwe zakończenie. Finalna scena, podczas której Guem-ja częstuje swoją córkę Jenny białym tortem z tofu symbolizującym niewinność i czystość nabiera niezwykle ważnego znaczenia. Kobieta zanurza swą twarz w białej powłoce i słyszmy „żegnaj Guem-ja” – wraz z wykonaniem zadania zniknęła część osobowości bohaterki. Indywidualna misja musi odejść w niepamięć. Park nie daje jednak odpowiedzi, na ile kobieta ponownie zostanie włączona do kolektywnej społeczności.

Film z trylogii Chan-wook Parka są, pomimo wielu konotacji z gatunkowym kinem zachodnim, zanurzone w kulturze i historii Korei Południowej. Dzięki temu nie mogą być interpretowane i rozumiane w oderwaniu od kontekstów społeczno-kulturowych. Już wcześniej wspominałam o demokratyzacji i kapitalizacji państwa oraz związkach
z konfucjańską filozofią. Szczególnie te aspekty są widoczne w „Oldboyu”, który dość silnie jest związany z przemianami zachodzącymi w Korei. Park komentuje bieżące wydarzenia w subtelny i ciekawy sposób, głównie przy pomocy found footage – wykorzystując materiały archiwalne z telewizji, które są wyświetlane na ekranie w pokoju, gdzie jest więziony Dea-su. Bohater widzi, m.in. ogłoszenie z 1994 roku o zawaleniu się Seongsu Bridge czy relacje z przygotowań do Olimpiady organizowane wspólnie z Japonią. Pomimo szybkiego rozwoju ekonomicznego i społecznego, Korea nie dostaje od reżysera pozytywnej oceny. Dea-su, po wypuszczeniu na wolność, trafia do „większego więzienia”, a jego kłopoty dopiero się zaczynają. Park zamienia jego rozczarowanie w alegorię zawodu Koreą Południową po okresie 1988-2002.

Oldboy

Oldboy

Po Trylogii Zemsty Chan-wook Park powrócił do znanych motywów w swoim anglojęzycznym debiucie – „Stokerze”. Pozostał wierny pokazywaniu przemocy, a główna bohaterka – India, która próbuje się wyswobodzić z opresyjnego domu, wydaje się ciekawą interpretacją Pani Zemsty. W swoim najnowszym filmie „Służąca” odchodzi nieco od rozprawienia się z zemstą i wymierzaniem sprawiedliwości. Tworzy prawdziwie intrygujące kino erotyczne, które igra z konfucjańską filozofią patriarchatu. Mimo wszystko przemoc staje się dominującym tematem w twórczości koreańskiego reżysera, który używa jej jako metafory na współczesne społeczne problemy. Są one nieprzerwanie powiązane z brutalnością, która tylko dolewa oliwy do ognia i potęguje negatywne efekty.

To tylko trzy filmy, które stają się dość ciekawą reprezentacją filmowego przemysłu z Korei. Patrząc na te filmy, dostajemy ciekawą propozycje wglądu w to, jaką rolę odgrywa kino w dyskursie toczącym się wokół narodu. Park pokazuje bolesne rzeczy, które należy oglądać, podważać i analizować. Pomimo dosadnej obrazowości i brutalności inscenizacji, kino Parka nie jest tylko cyrkiem atrakcji dla spragnionych krwawego widowiska odbiorców, ale również głęboką analizą współczesnych czasów pełną metaforycznych znaczeń. Zemsta, choć napędza i motywuje do działania, nie przynosi satysfakcji, kiedy zostaje spełniona.

Related Posts

Nowe Horyzonty 2024 ruszają już 18 lipca we Wrocławiu. To już 24. edycja tego święta kina, podczas...

Filmowy społecznik nie odwraca wzroku od bolesnych spraw bieżących. Ken Loach od lat przygląda się...

Powiedzieć, że mam trudną relację z filmami Christian Petzolda, to jak nic nie powiedzieć....

Leave a Reply