Kino europejskie


 – daję 5 łapek! W gąszczu melancholijnych dramatów pełnych górnolotnych morałów bywam spragniona pełnokrwistego thrillera, którego akcję śledzę z zapartym tchem. „Przemiana” zapowiadała się naprawdę dobrze i zdawała się być tym, na co czekałam. Jestem pewna, że wielu z Was będzie rozkoszować się tym filmem do końca.

„Przemiana”, reż. Miranda Harcourt, Stuart McKenzie (2017)


Kochając Pabla, nienawidzą Escobara
– daję 5 łapek! Zakazany owoc intryguje, przyciąga uwagę i wydaje się o wiele bardziej interesujący niż przyziemne sprawy. Pablo Escobar (Javier Barden) to istny diabeł, wcielone zło, który pod powłoką dobroci skrywa mordercze skłonności. Fernando Leon de Aranoa opowiada o najbardziej poszukiwanym handlarzu narkotyków w Kolumbii, który masowo przerzucał kokainę na teren Stanów Zjednoczonych. Escobar stał się nieuchwytnym celem, […]

„Kochając Pabla, nienawidzą Escobara”, reż. Fernando Leon de Aranoa (2017)




 – daję 6 łapek! Piękna, niezależna finansowo, ciesząca się popularnością, spełniona w aspekcie prywatnym i zawodowym oraz stabilna emocjonalnie. Opis ten zupełnie kontrastuje z tym, co można powiedzieć o Pauli (Laetitia Dosch).

„Paryż i dziewczyna”, reż. Léonor Sérraille (2017)


 – daję 7 łapek! Luciano Ligabue jest bardzo popularnym we Włoszech i szanowanym przez kolejne pokolenia muzykiem. Na scenie od lat 80. – jako wokalista, instrumentalista i intelektualista. Angażował się m.in. politycznie. Tym razem postanowił swoje refleksje na temat rzeczywistości wyrazić nie poprzez piosenkę lecz pełnometrażowy film.

„Made in Italy”, reż. Luciano Ligabue (2018)


 – daję 7 łapek! Ten polityczno-moralny „manifest” przede wszystkim stanowi dla mnie popis gry aktorskiej młodziutkiej debiutantki Charlotte Cétaire. Jej bohaterka jest niczym symbol, obrazujący wpływ rozgrywek politycznych na „niewinne” osoby trzecie. A także: powrót do Włoch.

„Po latach”, reż. Annarita Zambrano (2017)



 – daję 6 łapek! Ta historia wydarzyła się naprawdę. No, przynajmniej część tej historii. Klacz imieniem Kincsem była bohaterką Węgier w latach 70. XIX wieku, a jej naturalnych rozmiarów statuę do dziś można podziwiać w Kincsem Park w Budapeszcie.

„Miłość i hazard”, reż. Gábor Herendi (2017)


Prawdziwa historia
– daję 6 łapek! Proces twórczy to niezwykle trudna sprawa. Pełna artystycznych wątpliwości, myślowych zawirowań i wewnętrznych konfliktów. Roman Polański przekonuje o tym w Prawdziwej historii i nieco bardziej w stylu Francoisa Ozona przygląda się swoim bohaterkom. Zatapia się w ich wnętrz, eksploruje ich psychikę i przedstawia dynamiczną relację chorej zależności. A przy tym wodzi widza za nos, podrzuca tropy i […]

„Prawdziwa historia”, reż. Roman Polański (2017)




Dziewczyna we mgle
– daję 5 łapek! Dziewczyna we mgle to wiele filmowych opowieści upchniętych w jednej fabule. Historia, która wielokrotnie mogłaby się zakończyć i pozostawić widza w pełni usatysfakcjonowanego. Powolne opowiadanie o zbrodni i manipulowaniu mediami wymyka się od szablonowego kina kryminalnego, ale Donato Carrisi nie wierzy w inteligencję widza – dopowiada, opisuje i dosadnie przedstawia rozwiązania, by finalnie zagwarantować niespodziewany, ale nieco […]

„Dziewczyna we mgle”, reż. Donato Carrisi (2017)


Znikasz
– daję 5 łapek! Urocza duńska rodzinka przemierza kręte górskie drogi samochodem. Uśmiechnięci i pełni życia chwytają promienie słoneczne. Wszystko się zmienia, kiedy spokojna przejażdżka zamienia się w wymyślony wyścig, a Frederik (Nikolaj Lie Kaas) upaja się adrenaliną pulsującą w jego żyłach. Peter Schønau Fog rozpoczyna swój film w iście hitchcockowskim stylu, buduje atmosferę napięcia i niepewności, aby finalnie przenieść […]

„Znikasz”, reż. Peter Schønau Fog (2017)


Wyspa psów
– daję 7 łapek! Piękne, mądre i subtelne kino o akceptacji, miłości i podstawowej potrzebie życia w zgodnej społeczności. W swoich filmach Wes Anderson wielokrotnie przerabiał traumę po utracie ukochanego psa, aż nadeszła pora na produkcję całkowicie poświęconą czworonożnym przyjaciołom. Wyspa psów to obraz dopieszczony wizualnie, ale przede wszystkim bogaty w znaczenia, dający szerokie pole do analizy i dyskusji.

„Wyspa psów”, reż. Wes Anderson (2018)



Nie jestem czarownicą
– daję 7 łapek! Afrykańska kultura, dawne wierzenia, gusła i szamani. To świat, który fascynuje i przeraża tajemniczością i niewyjaśnionymi zdarzeniami. Rungano Nyoni wkroczył do świata czarownic, mieszając komizm sytuacyjny z powagą. Nie jestem czarownicą próbuje się rozprawić z bolesnymi tradycjami i przesądami, które przyjmują jednostkowy wymiar i uderzają w bezbronne kobiety.

„Nie jestem czarownicą”, reż. Rungano Nyoni (2017)


 – daję 6 łapek! To nie pierwszy raz, kiedy widzę w kinie tę samą historię. Choć motyw jest powtarzalny, film nie nudzi mnie i znowu uczy czegoś nowego. A nawet pod pewnymi względami podoba mi się bardziej niż np. bliźniaczy tematycznie „Barany. Islandzka opowieść”.

„Bloody Milk”, reż. Hubert Charuel (2017)


 – daję 7 łapek! Uwaga! Naznaczam tę recenzję magicznym znaczkiem „głupkowata komedia” i ostrzegam, że nie jest to kino dla smakoszy. Ot, zabawa na wolny wieczór. Film zwariowany, zupełnie odrealniony (choć nie sci-fi ani fantasy), z przerysowanymi postaciami i pełen absurdów. Ale trafił do mnie humor, którym posługują się twórcy. „Pół na pół” to dla mnie mała przypowieść – tylko […]

„Pół na pół”, reż. Alexandra Leclère (2017)



 – daję 7 łapek! Tunezja kojarzy nam się z luksusowymi i bezpiecznymi kurortami, które odwiedzamy w wakacje lub ze stereotypowym arabskim państwem bez poszanowania praw kobiet, jeżeli nigdy nie doświadczyliśmy tego pięknego kraju na własnej skórze. Oba obrazy są mylne, bo oba niepełne. Jednego w filmie zaskoczy, że młodej kobiecie wolno malować się, stroić i imprezować – a inny złapie […]

„Piękna i bestie”, reż. Khaled Walid Barsaoui, Kaouther Ben Hania ...


 – daję 4 łapki! Kino buntu, obyczajówka z mrugnięciem oka czy przerysowany bełkot? Niskobudżetowy film od początku razi sposobem realizacji, przypominającym obrazy sprzed dekad. Ale przecież niejednokrotnie zachwyciły mnie niszowe produkcje szczęśliwie dalekie od Hollywood zarówno w formie jak i treści. Tym razem także spodziewałam się ambitnego dramatu, który pozostawi mnie z szeregiem refleksji. Rozczarowano mnie.

„Ava”, reż. Léa Mysius (2017)


Do zakochania jeden krok
– daję 6 łapek! Komedia romantyczna wciąż może wzruszać, bawić i rozkosznie chwytać za serce. A to za sprawą nietuzinkowych bohaterów, którzy, choć pierwszą młodość dawno mają za sobą, potrafią wyłuskiwać z życia piękne chwile. Do zakochania jeden krok opowiada o wzlotach i upadkach, problemach u schyłku życia, ale nie popada w ponure barwy smutnej egzystencji. Richard Loncraine tworzy prawdziwy […]

„Do zakochania jeden krok”, reż. Richard Loncraine (2017)



– daje 5 łapek! Wielkie zimno to francuska komedia, której o wiele bliżej do skandynawskiego, nieco ułomnego i trudnego, humoru. Film Gerarda Pautonniera doskonale wpisuje się w klimat surowego i chłodnego patrzenia na rzeczywistość, nie tylko przez zimową aurę, ale przede wszystkim dzięki zdystansowanemu spojrzeniu na małomiasteczkowy świat bohaterów. Jest klimatycznie i momentami zabawnie w tej komedii omyłek, ale sam […]

„Wielkie zimno”, reż. Gerard Pautonnier (2017)


Madame
– daję 7 łapek! Historia współczesnego kopciuszka zanurzonego w europejskiej burżuazji. Niezobowiązujący prztyczek w nos komediowym oczekiwaniom. Madame to zabawa formą, jawna satyra na komedie romantyczne i diagnoza społeczeństwa, które wciąż tkwi w pełnym sentymentów podziale klasowym. Francja XXI w., gdzie bogactwo spotyka się z ubóstwem i wielkimi nadziejami na świetlaną przyszłość, to uporczywe chwytanie się dawnych lat świetności, wspomnień […]

„Madame”, reż. Amanda Sthers (2017)


Nigdy cię tu nie było
– daję 7 łapek! Depresja zabójcy. Rezygnacja człowieka. Brutalna rzeczywistość odbierana przez przytępione zmysły. Lynne Ramsay składa swój filmowy obraz ze skrawków informacji, rozgrywa nastroje i podrzuca tropy, dzięki czemu Nigdy cię tu nie było to intrygująca zagadka dla wytężonych zmysłów.

„Nigdy cię tu nie było”, reż. Lynne Ramsay (2017)



Niemiłość
– daję 8 łapek! Powolny rozpad świata, który właśnie budował się na nowo… Niemiłość to kino brutalnego realizmu i egoizmu, gdzie na próżno szukać nadziei czy usprawiedliwień. Andriej Zwiagincew tworzy małą apokalipsę, by przez pryzmat jednostek opowiedzieć prawdę o rosyjskim społeczeństwie. Jego rozpadzie i pragnieniu czegoś, przed czym ucieka. W tym świecie miłość umiera, lecz serce wciąż pragnie kochać i […]

„Niemiłość”, reż. Andriej Zwiagincew (2017)


Becoming Astrid
– daję 7 łapek! Dawno nie widziałam filmu tak przyjemnego w odbiorze, choć Pernille Fischer Christensen porusza temat niezwykle delikatny i trudny. Przedstawiając fragment biografii znanej pisarki dla dzieci Astrid Lindgren, eksploruje fenomen jej twórczości przez pryzmat relacji z synem. Ale przede wszystkim skupia się na dojrzewaniu, miłości i macierzyństwie, do którego prowadzi kręta ścieżka. Becoming Astrid to uniwersalna opowieść […]

„Becoming Astrid”, reż. Pernille Fischer Christensen [Berlinale 2018]


My Brother’s Name is Robert and He is an Idiot
-daję 7 łapek! My Brother’s Name is Robert and He is an Idiot to przypadek filmu, który nie jest łatwy w odbiorze, wystawia cierpliwość widza na ogromną próbę, ale potrafi wynagrodzić tych wytrwałych. Zatopiony w naturze, z długimi ujęciami i psychologiczno-filozoficznym zacięciem opowiada o dwójce bohaterów, którzy przekraczają wszelkie moralne granice. W film Philipa Groninga trzeba się zatopić, dać się nieść […]

„My Brother’s Name is Robert and He is an Idiot”, ...



7 Days in Entebbe
– daję 7 łapek! Jose Padilha podbił serca widowni fenomenalnie zrealizowanym serialem Narcos. Brudne pieniądze, przemyt narkotyków, walka na śmierć i życie o wpływy bossów i wyścig z czasem prowadzony przez policję wciągały i nie pozwalały odejść choć na chwilę od ekranu. W 7 Days in Entebbe reżyserowi udało się wyciągnąć esencję swojego stylu, wrzucić widzów w sam środek wydarzeń […]

„7 Days in Entebbe”, reż. Jose Padilha [Berlinale 2018]


– daję 7 łapek! Kamera z ręki, rozmazany obraz i niezwykle ciasne kadry. U – 22 July to dramatyczny obraz walki o przetrwanie w obliczu nieznanego zagrożenia. Historia opowiedziana w czasie rzeczywistym, kiedy przez 72 minuty młodzież na wyspie Utoya uciekała przed strzałami Andreasa Breivika. 

„U – 22 July”, reż. Erik Poppe [Berlinale 2018]


Eva/Berlinale
– daję 4 łapki! Eva to film zmarnowanego potencjału, wielu pomysłów, niedokończonych wątków i chłodnej Isabelle Huppert, która wpadła w pułapkę perwersyjnych i tajemniczych bohaterek. Benoint Jacquot błądzi wśród bohaterów, którzy nie wiedzą, dokąd zmierzają, a ich działania wymykają się logicznemu porządkowi. Wszelkie dobre rozwiązania zostają zabite w zarodku, a intrygujące otwarcie szybko blaknie w porównaniu do banalnej całości.

„Eva”, reż. Benoît Jacquot [Berlinale 2018]



– daję 6 łapek! Laura Bispuri lubi opowiadać swoje historie między słowami. Jeden gest czy spojrzenie może nabierać wiele znaczeń, a sensualna opowieść zanurzona w ciepłych barwach Italii otrzymuje wiele interpretacji. Choć sardyńskie słońce ogrzewa ciała bohaterów, reżyserka zanurza się w mrocznej rejony ludzkiej duszy. Emocjonalny trójkąt trzech kobiet odkrywa ich zagubienie i desperackie pragnienie miłości. Miłość bezwarunkowej, czystej i […]

„Daughter of Mine”, reż. Laura Bispuri [Berlinale 2018]


The Bookshop
– daję 5 łapek! The Bookshop to opowieść o miłości. Miłości do książek i do drugiego człowieka. Miłości romantycznej, o której czyta się w pięknych i długich powieściach. Taki też jest film Isabel Coixet – magiczny, uroczy i długi bez emocjonalnej werwy, która byłby w stanie wynieść zwyczajną opowieść ponad przeciętność. To film o marzeniach, które są na przegranej pozycji, kiedy […]

„The Bookshop”, reż. Isabel Coixet (2018) [Berlinale 2018]


 – daję 7 łapek! Poprzedni pełen metraż belgijskiego reżysera to „Dzień, w którym Bóg odszedł” o rzezi w Rwandzie w 1994 roku. Po latach Philippe Van Leeuw ponownie podejmuje trudny temat sytuacji cywili podczas konfliktów zbrojnych. Subtelność pośród brutalności i realizm, o które dba – zatrważają, ale jednocześnie są największymi plusami produkcji.

„W czterech ścianach życia”, reż. Philippe Van Leeuw (2017)