Nie było Cię w marcu w Poznaniu? Poczuj, jakbyś wcale nie ominął wielopłaszczyznowej imprezy jaką jest SWF – opisy filmów, wypowiedzi reżyserów, zdjęcia, linki.

Short Waves Festival 2017 to dziewiąta odsłona filmowego święta, którego twórcy nazywają swoje dziecko najbardziej treściwym festiwalem krótkiego kina.

Short Waves Festival 2017 w pigułce – obejrzyj najciekawsze filmy!

Krótki? Zdecydowanie. Nie tylko ze względu na długość prezentowanych produkcji, ale też za sprawą wymiaru czasowego całej imprezy. SWF to tylko sześć dni rozbudzających nasze filmowe apetyty i pozostawiających uroczy niedosyt.

Treściwy? Na pewno! Pokazy konkursowe, projekcje filmów eksperymentalnych, przegląd szortów nominowanych do Oscara i Europejskiej Nagrody Filmowej. Kolaboracja z innymi festiwalami, jak np. Kurzfilmtage Oberhausen, ZEBRA Poety Film Festiwal czy białostocki ŻUBROFFKA Short Film Festival. Ponadto wystawy, instalacje, warsztaty, panele dyskusyjne, koncerty i niezapomniane afterparty.

 

https://www.instagram.com/p/BR55h_bBdA_/


Poznajcie listę zwycięzców oraz mój subiektywny przegląd najciekawszych szortów. Niektóre z nich są dostępne do obejrzenia w pełnej wersji.

 

KONKURS POLSKI / POLISH COMPETITION

 

KONKURS MIĘDZYNARODOWY / INTERNATIONAL COMPETITION

  • I nagroda – „Decorado”, reż. Alberto Vázquez, Hiszpania
  • II nagroda – „The Manliest Man”, reż. Anuj Gulatii, Indie
  • III nagroda – „World War Cup”, reż. Simon Ellis, Wielka Brytania
  • Wyróżnienie – „In the distance”, reż. Florian Grolig, Niemcy
  • Nagroda publiczności – „Flor de mil colores” (“Flower of a thousand colours”), reż. Karen Vazquez Guadarrama, Belgia

 

DANCES WITH CAMERA

  • I nagroda – „Tournures” (“Twist”), reż. Sebastien de Buyl, Belgia
  • II nagroda – „TACT”, reż. Thibaud Le Maguer, Francja
  • III nagroda – „Neants”, reż. Nellie Carrier, Kanada
  • Wyróżnienie – „To the ends of the fingertips”, reż. Roswitha Chesher, Wielka Brytania
  • Nagroda Publiczności – „Through my street”, reż. Piet Baumgartner, Szwajcaria

 

UNXPCTD.MOV

  • I nagroda – „SHE WHOSE BLOOD IS CLOTTING IN MY UNDERWEAR”, reż. Vika Kirchenbauer, Niemcy
  • II nagroda – „Something about silence”, reż. Patrick Buhr, Niemcy
  • III nagroda – „not even nothing can be free of ghosts”, reż. Rainer Kohlberger, Niemcy/Austria
  • Wyróżnienie – „Hotaru”, reż. William Laboury, Francja
  • Nagroda publiczności – „Hotaru”, reż. William Laboury, Francja

 

https://www.instagram.com/p/BSEbHmrheNk/?taken-by=moviewaypl


KONKURS POLSKI

Konkurs polski zaskoczył w tym roku zarówno jurorów jak i publiczność. Perełka za perełką! Bardzo dobre szorty, które musicie zobaczyć.

 

  • Polonez, reż. Agnieszka Elbanowska
    8 łapek! – daję 8 łapek!

Obejrzyjcie ten film koniecznie, jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli okazję!

W niewielkiej miejscowości zostaje ogłoszony konkurs na patriotyzm. Jako że jest to w dzisiejszych czasach wartość deficytowa – burmistrz, dziennikarka-poetka i proboszcz pragną pobudzić mieszkańców powiatu do jej okazywania.

Występy uczestników konkursu i komiczne reakcje rozegzaltowanych jurorów rozłożą Was na łopatki. Cała sala gromkim śmiechem reagowała na obnażenie małostkowości zabawnych patriotów.

 

  • Więzi, reż. Zofia Kowalewska
    8 łapek! 
    – daję 8 łapek!

Ten poruszający obraz widziałam już kolejny raz. Wcześniej m.in. za sprawą OFF Cinema. Znowu wywołał u mnie łzy.

Więzi” kojarzą mi się z brytyjskim pełnym metrażem „45 lat” z rewelacyjną – wyróżnioną nominacją do Oscara – kreacją Charlotte Rampling. Jednym z łączących te produkcje motywów są przygotowania do obchodów czterdziestej piątej rocznicy ślubu.

Podczas gdy Andrew Haigh obnaża irracjonalną zazdrość o kobietę, która od lat nie żyje – u Zofii Kowalewskiej sytuacja przedstawia się o wiele bardziej dramatycznie. Czym jest miłość? Ile jest w stanie wybaczyć?

Obserwując codzienność dwójki seniorów zaśmiewamy się raz po raz, ale życie przeniesione na ekran zapragnie także naszych wspomnianych łez wzruszenia.

Kowalewska tłumaczy, skąd pomysł na film:

 

 

  • Nauka, reż. Emi Buchwald
    8 łapek! – daję 8 łapek!

Dzieci w szkole otrzymują zadanie – nauczyć się na pamięć wiersza „Nauka” Juliana Tuwima. Kilkorgu z nich towarzyszymy w domu podczas podejmowanych przez nie prób recytacji. Kontrastowe zestawienie różnych aktywności dzieci i zaangażowania rodziców zarówno bawi jak i budzi refleksje.

Podczas gdy pewna mama skrupulatnie powtarza z synem wers za wersem, gdzie indziej ojciec ubolewa nad mijającym właśnie meczem piłkarskim. Co oznacza „kula wypełniona lodem”? Mama dziecka A każe wpisać to w wyszukiwarkę internetową – „Zobacz, co tam wyskoczy” – a ojciec dziecka B ucina: „To nic nie znaczy. Poeta może pisać co chce i nie musi Cię pytać. Nie szukaj głębi”.

Z kolei kiedy podczas procesu interpretacji pada teza, że wiersz może być modlitwą, mama mówi: „Obawiam się, że Tuwim nie był katolikiem. Był Żydem” – co syna zupełnie zaszokowało: „Był Żydem?! Czemu nikt mi nie powiedział, że on był Żydem?!”

Kolejne salwy śmiechu raz po raz wypełniały salę. W niejednym dialogu widziałam kalkę z mojego domu rodzinnego. Prawdziwe życie – magia gatunku jakim jest dokument znów daje o sobie znać.

 

  • Otwarcie, reż. Piotr Adamski
     
    – daję 7 łapek!

Szeroki plan. Kobieta sprząta w dużym pustym pomieszczeniu. Mężczyzna rozkłada kieliszki do wina. Ustawiają na środku szpitalne łóżko. Sprawdzają kadr. Po co będą je filmować?

Zaliczyłam już chwilową fascynację Oskarem Dawickim po obejrzeniu „Performera” z Agatą Buzek i Andrzejem Chyrą. Wracałam do historii Zbigniewa Warpechowskiego. Śledziłam Marinę Abramović. „Otwarcie” nie mogło mnie nie zaintrygować i nie poruszyć.

Reżyser opowiada, jak wyglądała realizacja sceny, w której goście wernisażu przyglądają się umierającemu:

 

 

  • Trzy rozmowy o życiu, reż. Julia Staniszewska
    8 łapek! 
    – daję 8 łapek!

Jak nietrudno się domyślić, film przedstawia trzy rozmowy o życiu. To dialogi matki i córki zarejestrowane w mniej więcej rocznych odstępach czasu. Jedną z bohaterek jest sama reżyserka i to jej osobisty dramat obserwujemy na ekranie.

Julia długo bezskutecznie starała się o dziecko. W końcu zdecydowała się na zastosowanie metody in vitro. Bulwersuje to jej matkę, która podkreśla, że córka wystąpiła wbrew zasadom Kościoła. Obie są rozerwane pomiędzy wzajemną miłością a wyznawanymi poglądami. Kobiety kreślą spójny obraz przenikania się przeciwnych racji. Rozumiem je obie. Jednocześnie z każdą się zgadzam i każdej mam coś do zarzucenia.

Reżyserka tłumaczy, dlaczego podjęła się trudnego tematu metody in vitro:

 

Film dokumentalny „Mów do mnie” Marty Prus jest krytykowany za to, że reżyserka uczyniła siebie bohaterką i wywołała sensację własnym działaniem. Podobnie tutaj – robienie dokumentu o sobie wydaje się być trochę nie fair. Czy nie jest za bardzo wyreżyserowany? Kiedy widziałam go w zeszłym roku na OFF Cinema, pytanie to pozostało bez odpowiedzi. Tym razem zadałam je Staniszewskiej.

 

 

  • Czarnowidzka, reż. Joanna Satanowska
     
    – daję 7 łapek!

Dorota miewa wizje. Czarne wizje. Zrywa z miłym mężczyzną, ponieważ widzi, że ten kiedyś prześpi się z inną. Martwi ją utrata pracy, choć wie, że nie powinna, mówiąc: „To jeszcze nie nastąpiło, ale się martwię, że się będę martwić”.

Za sprawą jednej z wizji Dorota zaczyna uwodzić osiedlowego opryszka i dlatego szort wypełnia się nie tylko goryczą, ale też figlarnym humorem.

 

  • Cipka, reż. Renata Gąsiorowska
      – daję 6 łapek!

Animacja animizująca damskie narządy płciowe. Dziewczyna zamyka się w czterech ścianach i oddaje wywołanej własnoręcznie rozkoszy. To, co dzieje się z tytułową cipką w końcu wymyka się spod kontroli i ta zaczyna żyć własnym życiem.

Wraz z przyjacielem poczyniliśmy szereg różnych wielowarstwowych interpretacji tego dzieła, jednak wolałabym się z nimi nie zdradzać. Sprawdźcie sami! Póki co, serwuję trailer:


 

UNXPCTD.MOV

Tegorocznym hasłem festiwalu były słowa „beyond borders”. Odnoszą się one nie tylko do treści produkcji, ale też do ich formy. Wyrazem atrakcyjności eksperymentów filmowych i łączenia różnych technik było pasmo unxpctd.mov – najbardziej sensualny konkurs SWF. W tej kategorii urzekł mnie jeden film, który doczekał się także festiwalowych nagród.

 

  • Hotaru, reż. William Laboury
    8 łapek! 
    – daję 8 łapek!

Powiedzieli jej: „Martha, masz dar. Tu na dole, twój dar jest bezużyteczny. Więc zamierzamy ci pokazać najpiękniejsze rzeczy. Będziesz miała więcej wspomnień niż ktokolwiek inny. A potem zaśniesz. I już się nie obudzisz. Ale będziesz miała najcenniejsze wspomnienia z Ziemi”. A ona się zgodziła.

Martha ma hipermnezję, czyli pamięć absolutną. Zapamiętuje wszystko. Zostaje poddana hibernacji i badaniom. Naukowiec Bernard poprzez specjalistyczną aparaturę przedziera się do jej wspomnień i ogląda to, co dziewczyna ma w głowie.

Martha uparcie skrywa tylko jedno wspomnienie. To o Hotaru.


 

DANCES WITH CAMERA

Dances with Camera to konkurs skupiający szorty z całego świata, których motywem przewodnim jest ruch. Szeroko pojęty taniec, muzyka, rytm.

O zeszłorocznych setach pisałam: „Pokazy konkursowe były męczące i piękne. Za dużo naraz. Za dużo ekspresji, ładunku emocjonalnego, rzucania widzem po ścianach. Trudno było to wszystko poukładać sobie w głowie. Niewątpliwie jednak obcowanie z tego rodzaju sztuką było niesamowitym doświadczeniem”.

I tym razem kategoria utrzymała poziom.

 

  • Songs of the Underworld, reż. Nicola Hepp
    – daję 7 łapek!

Para starszych ludzi na ławce w parku. Zielono, słonecznie, cudownie, uroczo. Piękna muzyka, poruszająca najczulsze struny we wnętrzu widza. Mój kinowy towarzysz polecił mi szeptem: „Zanotuj, co to za utwór”. Uprzedziłam jego uwagę, ponieważ i do mnie trafiła ta piosenka.

Nie trzeba mi pisać wiele więcej, ponieważ całość możecie obejrzeć tutaj.

 

  • Néants, reż. Nellie Carrier
     
    – daję 7 łapek!

Kiedy wszystko się sypie, nic nie jest w porządku, ale ekspresja cierpienia przekuwa się w piękno. Zdemolowane biuro, pusty sklep, boisko po imprezie, bezcelowo zastawiony stół. Bolesne i zachwycające!

 

  • Life is a Dance, reż. Sebastian Linda
    8 łapek! 
    – daję 8 łapek!

Video wizytówka niemieckiego zespołu tanecznego. Rozbrajająca! Po prostu zobaczcie ją – na internetowym koncie samego reżysera.

 

  • Die Stille, reż. Lily Berlinger
     
    – daję 7 łapek!

Niemiecka produkcja wyłamuje się z przyjętej w tej kategorii konwencji. Stawia na fabułę i obszerne dialogi. Taniec pojawia się jedynie gdzieś w tle, choć jednocześnie jest prowodyrem wszystkiego.

Reżyserka zdradza prawdę już na początku filmu, odzierając go z jakiejkolwiek tajemnicy, więc i ja nie będę się krygować. Młoda baletnica poddaje się aborcji, ponieważ dziecko przerwałoby jej karierę.

Film stanowi przedstawienie próby uporania się z bliskim mi problemem żałowania tego, co się nie stało. Wydaje się, że wybaczenie sobie i zaakceptowanie ukształtowanej przez samą siebie przyszłości jest równie trudne co upragnione cofnięcie czasu.

 

  • Through My Street, reż. Piet Baumgartner
    8 łapek! 
    – daję 8 łapek!

Ona śpiewa karaoke, on je ogórka. Przerwa się kończy, więc zakładają plastrony i kaski – i wracają do pracy. Co robią – sprawdźcie sami! Jest bardzo zabawnie.

 

  • Exquisite Cors, reż. Mitchell Rose
     
    – daję 7 łapek!

Naprawdę ciekawa kompozycja czterdziestu dwóch osobnych tańców, które składają się na jedną choreografię.


 

HOT SHORTS

To jedno z najpopularniejszych pasm całego festiwalu. Na te najgorętsze szorty bilety wyprzedają się już na kilka dni przed pokazem. Mimo braku wejściówek, kilkadziesiąt osób tłoczy się w korytarzu kina i z nadzieją wyczekuje na ewentualne zwolnienie się jakiegokolwiek miejsca. Szczęśliwcy, którym udało się wejść na Hot Shorts, nie byli zawiedzeni.

 

  • Girls & Boys, reż. Ninja Thyberg
     
    – daję 9 łapek!

Coś cudownego! Najlepszy hot szort!

To wizja alternatywnego świata, w którym mężczyźni i kobiety zamieniają się rolami społecznymi. Dziewczyny to chłopczyce, które piją szoty na czas, grają w gry komputerowe i hurtowo podrywają niewinnych i zagubionych osobników płci przeciwnej. Chłopcy noszą sukienki i staranny makijaż, są kochliwi i wrażliwi. Dziewczyny skaczą na bombę do basenu bez koszulki, a chłopcy kuszą swoimi genitaliami w skąpych stringach.

Produkcja pokazuje jak seksistowskie jest nasze społeczeństwo. Gdyby zachowania kobiet i mężczyzn były przedstawione odwrotnie, to nikt by się niczemu nie dziwił. Ot, kolejny serial pokroju „902010”. Laski gadające o kosmetykach i faceci szukający przygodnego seksu. Dopiero lustrzane odbicie obnaża absurd kategoryzacji i stereotypów.

Dlaczego mężczyzna nie może być wrażliwy i uczuciowy? A może ja jako kobieta też chciałabym móc podejść do faceta w barze i powiedzieć mu, na co mam ochotę, a nie tylko biernie i elegancko oczekiwać na zostanie wybraną?

Zamiana ról to piękna wizja. I przerażająca. Jesteśmy zamkniętym społeczeństwem, w którym to, kim jesteś, co ci wolno i na co zasługujesz – definiowane jest poprzez to, co masz między nogami.

 

  • The Talk: True Stories Of Birds And Bees, reż. Alain Delannoy
    8 łapek! 
    – daję 8 łapek!

Jak rozmawiać z dzieckiem o „tych sprawach”? Kilku dorosłych mężczyzn wspomina edukacyjne pogadanki rodziców o ptaszkach i pszczółkach. Okazuje się, że naprawdę łatwo zafundować latorośli traumę na całe życie.

Dla jednego punktem wyjścia do uświadamiania była oglądana wspólnie z ojcem scena seksu z Lindą Hamilton w „Terminatorze”. Inny musiał przecierpieć 24 kasety z nagraniami o wychowaniu seksualnym według Biblii podczas zaplanowanej przez ojca wycieczki śladami Lincolna. Kolejnego uświadomiła ilustrowana książka, przedstawiająca wszelkie możliwe pozycje z żabami zamiast ludzi w rolach głównych. Innemu po rozwodzie tata-gej tłumaczył, że wcale nie styka się ze sowim partnerem penisami.

Animacja prezentuje świetny humor i na szczęście zachowuje także dobry smak.

 

  • Le Clitoris, reż. Lori Malépart-Traversy
     
    – daję 7 łapek!

Kolejny film o kobiecych sprawach. Według mnie lepszy niż ten, o którym wspominałam przy okazji konkursu polskiego. Edukacyjny. O pierwszych odkrywcach łechtaczki i jej zdobywcach.


 

SHORT MATTERS

Europejska Nagroda Filmowa to nasz odpowiednik amerykańskiego Oscara. W rzeczonym paśmie przedstawiono szorty nominowane właśnie do tego wyróżnienia. Szczególnie polecam trzy filmy.

 

  • Small Talk, reż. Even Hafnor, Lisa Brooke Hansen
     
    – daję 8 łapek!

Narrator w humorystyczny sposób przedstawia nam wszystkich członków rodziny Dvergsnes. Później prezentuje trzy części soczystej czarnej komedii.

Elizabeth uprzejmie przedstawia się ludziom zgromadzonym na rodzinnym obiedzie. Niektórzy są dla niej mili, inni bezceremonialnie ignorują. Żart sytuacyjny trafia w moje poczucie humoru. Dziadek chwali obiad słowami „dobra woda”, wujek raz po raz zauważa, że brzoza brązowieje, chora babcia ląduje twarzą w talerzu pełnym jedzenia.

Piosenka śpiewana nad łożem śmierci to ten rodzaj czarnego skandynawskiego humoru, który biorę w ciemno!

 

  • Shooting Star, reż. Lyubo Yonchev
     
    – daję 7 łapek!

Martin i Alexandra wracają samochodem do domu. Nagle kierowca każe małej siostrzyczce zamknąć oczy i pomyśleć życzenie. Dziewczynka musi przysiąc, że nigdy nikomu nie powie o tym, co się przed chwilą wydarzyło, bo pragnienie się nie spełni. Martin odjeżdża z miejsca wypadku.

Przy obiedzie Lilly zauważa dziwne zachowanie dzieci. Alexandra szybko zdradza, iż Martinowi jest przykro, że uderzył w spadającą gwiazdkę. Samotna matka musi poradzić sobie z ciężarem jakim jest popełnione przez jej syna przestępstwo.

 

  • A Man Returnem, reż. Mahdi Fleifel
     
    – daję 6 łapek!

Reda egzystuje w greckim obozie dla uchodźców. Dwudziestosześciolatek chce się z niego wyrwać, ale wszelkie próby kończą się niepowodzeniem. W końcu daje za wygraną, postanawia ożenić się z wybranką serca i wyjść z nałogu narkotykowego.

Fabuła rozkosznie imituje dokument, który byłby godny najwyższych not. Mimo wszystko jednak film pokazuje, że nie wszystko jest takim, na jakie wygląda. Trudno oceniać słabości, których źródeł nie znamy.


 

MIDNIGHT SHORTS

Selekcjonerzy Żubroffka Short Film Festival przygotowali program, który nie każdy widz przetrwa bezboleśnie.

W zeszłym roku to pasmo produkcji dziwnych, wulgarnych, obleśnych, pełnych przemocy i absurdu odbywało się w miejscu do tego odpowiednim. W pubie można było czuć się swobodnie, zająć cichą rozmową ze znajomymi, wypić – a przy okazji rzucić okiem na cudaczne szorty, epatujące bardzo specyficznym poczuciem humoru.

Przeniesienie pokazu do kina wśród wielu skutkowało zażenowaniem. To nie rodzaj sztuki, na którym należy się skupić i kontemplować w ciszy. Jednakowoż specjalnie dla Was załączam nie tylko trailery, ale i pełne wersje dziwnych nocnych szortów. Obiecuję, że zwariujecie.

 

  • How to Ride Bitches, reż. Alex Vivian

 

  • Manoman, reż. Simon Cartwright

 

  • Night of the Slasher, reż. Shant Hamassian

 

  • The Chickening, reż. Nick Denboer, Davy Force

 

  • Invaders, reż. Jason Kupfer

 

  • Amen, reż. Marie-Helene Viens, Philippe Lupien

 

  • Milk, reż. Ben Mallaby

 

  • Gwilliam, reż. Brian Konano

 


 

BEST OF KURZFILMTAGE OBERHAUSEN

Na jeden z pokazów, w których uczestniczyłam, składały się rzekomo najlepsze niemieckie szorty ostatnich dwóch lat wyselekcjonowane na potrzeby Kurzfilmtage Oberhausen.

Obejrzyjcie kilka zwiastunów. Może Was zainteresują bardziej niż mnie.

 

  • Initiation, reż. Teboho Edkins

 

  • Philosophieren, reż. Paul Spengemann

 

  • SHE WHOSE BLOOD IS CLOTTING IN MY UNDERWEAR, reż. Vika Kirchenbauer

 

KINO W DZIAŁANIU: Seans z Polityką Społeczną UEP

To pasmo pozwoliło spojrzeć na kryzys migracyjny w innym świetle niż to, które jest rzucane na migrantów ostatnio. Uchodźstwo spowodowane wojną i prześladowaniami politycznymi to jedno. Równie bolesne jest jednak opuszczanie swojego kraju dla migrantów ekonomicznych.

„Departure” Jacka Rawlinsa, „The World We Live In” Hanny Fisher i „Import” Eny Sendijarević ukazują beznadzieję egzystencji imigranta. Młodzi i wykształceni ludzie, w których umysłach wciąż jeszcze kłębią się wielkie marzenia, są zmuszeni pracować poniżej swoich kwalifikacji, np. w gastronomii. Bułgarscy i rumuńscy kierowcy są dyskryminowani i długimi dniami nie widują swoich rodzin, by w końcu móc przywieźć do domu naprawdę nędzne pieniądze.

Uwłaczające godności ludzkiej rzeczy są na porządku dziennym i dzieją się w świetle prawa europejskiego.

 

https://www.instagram.com/p/BSAB-asBGNz/


Jeżeli interesują Was produkcje prezentowane i nagrodzone podczas zeszłorocznej edycji festiwalu, zajrzyjcie tutaj.


Zapraszamy do śledzenia nas na Facebooku i Instagramie!

About the Author

Radiowiec, prawnik, podróżnik. Niekoniecznie w takiej kolejności. Nade wszystko: kinomaniak.

Related Posts

Festiwal Filmowy WIOSNA FILMÓW, który zakończył w niedzielę 7 czerwca swoją wirtualną edycję na...

26. edycja Festiwalu Filmowego WIOSNA FILMÓW odbędzie się w tym roku w dniach 29 maja – 7...

Autor tekstu: Dagmara Gawrońska Ostatnie dni lutego spędziliśmy w animowanym świecie na słynnym...

Leave a Reply