„Pierwszy śnieg”, reż. Tomas Alfredson (2017)


”Biegnij

– daję 6 łapek!

Spadł pierwszy śnieg. Jesienny brud zostaje przykryty. Budzą się demony. Harry Hole (Michael Fassbender) ponownie zatapia się w alkoholowym ciągu. Skandynawski policjant ze skazą, kiepski kochanek i nieobowiązkowy ojciec. To raczej nie jest wzór cnót, a mimo wszystko darzymy go sympatią. Bystry umysł, który rozwiąże każdą zbrodnię. Szkoda, że dowody niemal samoczynnie wpadają mu w ręce. 

Pierwszy śnieg

Pierwszy śnieg

Mały chłopiec patrzy na samobójczą śmierć matki. Takie wydarzenie musi odcisnąć piętno na całe życie. Tomas Alfredson proponuje sugestywne rozpoczęcie i od razu wiemy, że dziecko zostanie naznaczone zbrodniczą przyszłością. Pierwszy śnieg nie skupia się aż nadto na psychologicznej wiarygodności, podąża za śladami i dowodami. A umiejętne budowanie nastroju pozwala dać się pochłonąć intrydze i w napięciu oczekiwać rozwoju sytuacji. Kamera Marco Beltrami nie pokazuje wszystkich zdarzeń, sporo pozostawiając wyobraźni widza. Samochód śledzi kobietę, ktoś obserwuje wydarzenia z boku, pojawia się złowieszczo uśmiechnięty bałwan – to zapowiedzi zbliżającej się zbrodni. Sami wraz z Harrym i Katrine (Rebecca Ferguson) zbieramy elementy układanki, aby w finale dotrzeć do – prawdopodobnie – szczęśliwego zakończenia.



Michael Fassbender tworzy postać złamaną, która, mimo wszystko, przypomina nam powstającego się herosa. Niczym feniks odradzający się z popiołów wraca do życia wraz ze śmiercią, która go otacza. Nierozwiązane zagadki są dla niego pożywką. Pomaga mu – a raczej jest równoprawna partnerką – również naznaczona traumatyczną przeszłością Katerine. Sprytna i odważna jest o krok do przodu. Podąża za swoim przeczuciem, choć wciąż goni własne demony.

Pierwszy śnieg

Pierwszy śnieg

Pierwszy śnieg to wizualne piękno białych plenerów, na których odznacza się każda skaza, emocjonalne napięcie i ciekawa sprawa kryminalna. Choć całość jest niezwykle powierzchowna, zbudowana na uproszczeniach i przeskokach, nie można jej odmówić fascynującego klimatu poszukiwania odpowiedzi. Alfredson stworzył kryminał, w który chce się zagłębić.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *