-daję 6 łapek!

Patryk Vega, z każdym kolejnym filmem, doskonali swój warsztat scenopisarski. Pomimo że nadal ma problemy z zapanowaniem nad chaosem, efektownymi wstawkami i rozbuchaną inscenizacją, w Kobietach mafii 2 można zauważyć większy zamysł i sensowne rozkładanie akcentów. Ponownie jest ostro, wybuchowo i na bogato, ale reżyser zdążył nas już przyzwyczaić do tego stylu nadmiaru i przesytu. 

Kobiety mafii 2 fot. Aleksandra Mecwaldowska (6)
Kobiety mafii 2 fot. Aleksandra Mecwaldowska
Niania w natarciu

Kolejna odsłona Kobiet mafii  jest nierówna. Niektóre wątki zasługują na uwagę, część z nich można by z radością pominąć i wymazać z pamięci. Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że Vega okrzepł w swojej wizji świata, bawi się kinem i pokazuje, że w Polsce również mogą powstawać wielkie produkcje z efektami specjalnymi, wybuchami i międzynarodową obsadą. Nie popadam w nadmierny zachwyt, ponieważ z ekranu wciąż płyną momentami zbyt sztuczne dialogi, a zamiłowanie reżysera do rozwalania samochodów urasta do rangi niepotrzebnego fetyszu, trzeba jednak przyznać, że Agnieszka Dygant i Aleksandra Grabowska dodają tej historii potrzebnego pazura.

Gang Niani (Agnieszka Dygant) opanował stolicę. Jednak kobieta nie zamierza stać w miejscu, a w jej głowie rodzi się pomysł na rozpoczęcie wielkiego biznesu z Kolumbijczykami. Do Polski trafia tona kokainy, która znika ze statku w tajemniczych okolicznościach. Mafia nie zamierza łatwo odpuszczać, a za powstałe straty żąda głów. Do kraju trafia Aida (Angie Cepeda), która wchodzi w przypadkowy sojusz z trójmiejskim przemytnikiem Matem (Piotr Adamczyk). Mężczyzna dostaje wiatru w plecy, zakochany i pewny siebie pragnie zwiększać swoje wpływy i choć nadal ma problemy ze zbuntowaną córką Stellą (Aleksandra Grabowska), decyduje się na rozpoczęcie działalności tajnej kliniki, która pozyskuje organy do przeszczepu na czarnym rynku. Cała ta narkotykowa historia byłaby wystarczająca do zapełnienia ekranowego czasu i poprowadzenia porywającej opowieści. Tymczasem Patryk Vega nie zapomina o Spuchniętej Ance (Katarzyna Warnke), która niespodziewanie staje się celebrytką i zakochanej w bojowniku ISIS Siekierze (Aleksandra Popławska). 

Kobiety mafii 2 fot. Aleksandra Mecwaldowska
Kobiety mafii 2 fot. Aleksandra Mecwaldowska

Kobiety mafii 2 wciąż mają w sobie ogromny serialowy potencjał, ale Vega coraz bardziej skutecznie wchodzi w buty kina klasy B i z pełną świadomością tworzy kinowe przegięcia. Jego produkcje nie mają przynosić doznań estetyczno-intelektualnych. W świecie Vegi chodzi o czystą rozrywkę i zabawę ekranowym nadmiarem. W końcu reżyser nie idzie na kompromisy czy to tematyczne, czy wizualne. Dostajemy wybuchy, odcinanie kończyn, szczegółowe obrazy operacji czy Blackhawki. Zatapiamy się w narkotyczne klimaty znane z Narcos, poznajemy członków ISIS i stajemy się świadkami molestowania przez przaśnego kierownika sklepu. A to wszystko zostaje sfilmowane z rozmachem i pięknymi krajobrazami Kolumbii, Hiszpanii czy Maroko. Vega wie, jak się bawić.

Kobiety mafii 2 fot. Aleksandra Mecwaldowska
Kobiety mafii 2 fot. Aleksandra Mecwaldowska

Patryk Vega znalazł klucz do sukcesu i z powodzeniem przyciąga do kin milionową widownię. W Kobietach mafii2 jest przepych, brutalność, przekleństwa, a to wszystko z dodatkiem celebryckich nazwisk. W epizodach widzimy raperów Sobotę i Bonsona oraz Joannę Jędrzejczyk. Pojawia się Marzena Rogalska, znana z kolumbijskich telenowel Angie Cepeda oraz aktor z Domu z papieru Enrique Arce. Gdybym Vega osiągnął tak wysoki poziom reżyserii i scenopisarstwa jak produkcji, moglibyśmy mówić o iście hollywoodzkim poziomie na polskim rynku. Tymczasem kino Vegi nadal pozostaje fenomenem plasującym się daleko od racjonalnego rozumowania.  

Za seans dziękuję

Related Posts

-daję 9 łapek! Jordane Peele wyrasta na mistrza intelektualnego horroru. Pod powierzchnią...

Miłość może dodawać skrzydeł, budować i pobudzać do działania. Bywa też destrukcyjna. Przekonuje...

 – daję 8 łapek! „Dezerter” jest drugą częścią czeskiej trylogii opartej na prawdziwej historii...

Leave a Reply