„The Sisters Brothers”, reż. Jacques Audiard | TIFF 2018


– daję 7 łapek!

Bracia Sisters otrzymują zadanie. Niełatwe i wymagające sporej determinacji. Muszą odnaleźć chemika, który opracował specyficzną formułę ułatwiającą poszukiwanie złota. Wydobycie jego sekretu staje się nadrzędnym celem, za którym bracia podążają. Pech chce, że los nie ułatwia im zadania, a kłody rzucane pod nogi będą pretekstem do zdefiniowania ich braterstwa. Jacques Audiard z dużą dozą ciepła i dyscypliny podchodzi do tego stricte amerykańskiego gatunku, by sprowokować do refleksji na temat nienawiści, kultury macho i rodzinnych wartości.

The Sisters Brothers

The Sisters Brothers

Jest połowa XIX wieku. Charlie (Joaquin Phoenix) i Eli (John C. Reilly) Sisters są mordercami do wynajęcia. Właśnie na zlecenie Kontradmirała przy pomocy detektywa Hermanna Warma (Jake Gyllenhaal) mają odnaleźć chemika, pana Morrisa (Riz Ahmed), który posiada sekretną formułę. Wyruszają na południe, podążając za gorączką złota i jak to zwykle bywa nic nie układa się po ich myśli. Sprzymierzeńcy stają się przeciwnikami, a w malowniczej wędrówce w kontakcie z naturą rodzą się wielkie idee.



Audiard wśród całego gatunkowego anturażu znajduje przestrzeń na emocjonalny portret bohaterów. Skupia się na przeciwieństwach i z komediowym zacięciem przygląda się ich niedopasowaniu do warunków Dzikiego Zachodu. Charlie jest urodzonym zabijaką, któremu mały bodziec wystarczy do rozpoczęcia krwawej jatki. Tymczasem Eli posiada duszę romantyka. Tęsknie spogląda za horyzont, wzdycha do pozostawionej w miasteczku ukochanej i płacze nad losem swojego konia. To właśnie dynamika ich relacji jest w filmie najciekawsza.

Praca na kontrastach i barwnych charakterach pozwala wyłuskać komediowy charakter braterskiej wędrówki. Audiard pokazuje schyłek epoki kowbojów i wielkich, niebezpiecznych podróży. Na Dziki Zachód wkrada się współczesność. Zakapiory spod ciemnej gwiazdy z niemą fascynacją sięgają po szczoteczki do mycia zębów i cieszą się wynalazku toalety ze spłuczką. Mit niepokonanego rewolwerowca upada, a wędrówka po amerykańskich bezdrożach ustępuje miejsca pragnieniom stabilizacji.

The Sisters Brothers kipią męską energią. Na szczęście w ferii strzałów I brutalnych pojedynków nie brakuje miejsca na wyciszenie i budowanie głębokich relacji. Phoenix i Reilly doskonale odnajdują się jako wspierający się bracia. Audiard bawi się dobrze znaną formułą i pokazuje, że w szalonym biegu po krew i złoto zawsze znajdzie się czas na rodzinne wartości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *