Carlos Acosta to tancerz, który przełamuje stereotypy i tworzy nowe kanony. Wychował się na Kubie. Talent doprowadził go do zespołów tanecznych w Anglii czy Stanach Zjednoczonych. Jest pierwszym czarnym odtwórcą roli Romea w prestiżowym Royal Opera House w Londynie. W 2007 roku wydał biografię „No Way Home”. Na jej...

 – daję 7 łapek! Bardzo dobra biografia, której smaczku dodaje to, że rolę tytułowej legendy światowego baletu odgrywa… sam Yuli! Carlos Acosta już wcześniej romansował z kinem, pojawiając się m.in. w „Zakochanym Nowym Yorku”, ale tym razem zdecydowanie zagrał pierwsze skrzypce. A raczej zatańczył. „Yuli” jest...

 – daję 4 łapki! Nie po drodze mi z tą ekranową poezją. Podobnie wynudził mnie i wymęczył „Baczyński” Kordiana Piwowarskiego, choć rzesze widzów zachwycały się onirycznością filmowej biografii z 2013 roku. Moje cztery łapki nie muszą oznaczać, że do Was „Penelopa” nie trafi. Kadr z filmu „Penelopa”/

 – daję 7 łapek! Wyważona opowieść prezentowana w rozdziałach, których nie przedstawia się nam w chronologicznej kolejności. Zastanawiamy się, domyślamy, zgadujemy – po czym otrzymujemy odpowiedzi, których się nie spodziewaliśmy. Choć na ekranie nie ma krzyku i gwałtownych ruchów – nietrudno zorientować się, jak silne...

 – daję 6 łapek! „Missing boy” trzyma w napięciu już od samego początku. Pierwsze kadry kreują w wyobraźni widza pewną wersję wydarzeń, ale szybko okazuje się, że twórcy Netflixa chcą nam opowiedzieć zupełnie inną historię. Przez las idzie oszołomione dziecko. Chłopiec wydaje się jakby ogłuszony. Zniszczone ubranie,...

 – daję 5 łapek! Komedia, która częściej mnie przerażała niż bawiła. Choć hiszpański „Autor” to tylko filmowa fikcja – w rzeczywistości nie brakuje ludzi, którzy bez skrupułów bawią się czyimś kosztem. Co daje im prawo, żeby w imię własnego wątpliwego sukcesu rujnować komuś życie? Kadr z filmu „Autor”.

 – daję 7 łapek! Nie mam nic przeciwko baśniowej fantastyce albo dobrze uargumentowanym rewolucjom w science fiction. Choćby teorie były nawet najbardziej zakręcone – film broni się, jeśli jest w nim wystarczająca ilość „science” i całości nie przytłacza „fiction”. Urzekł mnie „Interstellar”, lubię „Łowcę androidów”...

 – daję 7 łapek! Oszczędny w środkach wyrazu i „przegadany” film w stylu Teatru Telewizji. Przywodzi na myśli „Rzeź” Romana Polańskiego albo „Party” Sally Potter. Co prawda nie ma tu aż tyle krzyku, ale wyczuwalna jest podobna dusząca atmosfera. Napięcie w relacjach pomiędzy bohaterami widoczne jest w przeciągniętych...

„Nakarmić kruki” to magiczny film. Poznając tę produkcję w dzieciństwie, nie rozumiałam jej. Pamiętam, że była dla mnie intrygująca, ale też mroczna. Jednocześnie pociągała i straszyła mrokiem. Tytuł filmu pochodzi od hiszpańskiego powiedzenia: „Cria cuervos y te sacaran los ojos” – „Karm kruki, a one wydziobią ci...

 – daję 6 łapek! Historia, która wydaje się być wyjęta spośród bajek opowiadanych na dobranoc. Takich, które mają motywować, inspirować, dawać nadzieję i spokojny sen. A jednak wydarzyła się naprawdę!

– daję 5 łapek! Lubimy czuć się wyróżnieni. Także w kinie doceniamy, kiedy należymy do wąskiego grona wtajemniczonych. Przy ekranizacji powieści zawsze ten, kto czytał pierwowzór odbierze film inaczej niż ten, który nie miał do czynienia z książką. Produkcje biograficzne będą inaczej działać na widza, który miał...